Fundusze blokują dostęp do mieszkań. Czy będzie podatek od pustostanów? Premier tłumaczy

O podatku od pustostanów, nad którym miały pracować resorty Finansów i Rozwoju, mówi się od końca 2021 r. W początkowym kształcie, jak informowała Rzeczpospolita, miał objąć nieruchomości nabywane na cele inwestycyjne. Wiceminister Piotr Uściński z Ministerstwa Rozwoju i Technologii cały czas spotyka się ekspertami, bada rynek, i "wyczuwa klimat". Czym skończą się prace nad ustawą? Premier twierdzi, że nie podatkiem od pustostanów.

Dla kogo podatek od pustostanów? Nie dla zwykłych ludzi, zapewnia Premier

Premier Mateusz Morawiecki 17 maja wziął udział w konferencji prasowej w Świerczach w województwie mazowieckim. Odpowiadał wówczas na pytania dziennikarzy, między innymi na temat podatku od pustych mieszkań.

-"Nad podatkiem od pustostanów nie pracujemy, ale zastanawiamy się nad tym co zrobić z firmami, funduszami, które kupują po 100, albo po 500 czy tysiąc mieszkań" (...) Jak bogata firma z zachodu, bo to zwykle są firmy z zachodu, kupują kilkaset mieszkań i przetrzymują te mieszkania. Ceny rosną, nikt się do nich nie wprowadza. (...) Czy to jest sytuacja normalna?" - pytał premier.

Podkreślił, rząd zastanawia się jedynie nad regulacjami obejmującymi właśnie takie sytuacje.

Czy będzie podatek od pustostanów? Szef MRiT: "nie rekomendowałbym rozwiązań siłowych".

Tego samego dnia odbyła się konferencja prasowa z udziałem ministra Rozwoju i Technologii, Waldemara Budy. Szef MRiT poinformował o planach swojego resortu, dotyczących ograniczenia spekulacyjnych zakupów mieszkań, które nie są przez nabywcę ani zamieszkiwane, ani wynajmowane. Wspomniał też o mieszkaniach które stoją puste, bo właściciel nie jest zainteresowany najmem, a sam lokal trzyma np. dla dzieci.

Uspokoił jednak, że nie ma w planach zmuszania ludzi podatkami do wynajmu:

-"W tego typu sytuacjach nie rekomendowałbym rozwiązań siłowych, bo jeżeli ktoś nie chce wynajmować swojego mieszkania za 4 tys. zł, to podatek w wysokości 200 czy 500 zł go do tego nie zachęci"

Wspomniał też, że według spisu powszechnego z 2021 r. aż 60% pustostanów to lokale komunalne. Poinformował, że obecnie czeka na dokładną analizę GUS w tej sprawie, bo przed podjęciem decyzji chce mieć wgląd w dokładną inwentaryzację pustych mieszkań komunalnych. Jednocześnie uspokoił, że samorządy też nie będą zmuszane do udostępniania lokali dla ludzi jeśli ich stan techniczny na to nie pozwala.

- "Nie będziemy nakładać na gminy podatku czy jakiejś paraopłaty, gdy nie są w stanie otworzyć tych lokali"

Uściński: rozważamy zmiany w Prawie budowlanym, które usprawnią inwestycje w pustostany

Wiceminister Piotr Uściński z Ministerstwa Rozwoju i Technologii poinformował, że ponieważ stale rośnie zapotrzebowanie na mieszkania, liczba komunalnych pustostanów powinna spadać, a rząd jeszcze w tym pomoże:

-"Na rynku jest dużo nieruchomości, które można wyremontować lub zaadaptować na lokale mieszkalne. Rozważamy wsparcie, by można było takie inwestycje sprawniej przeprowadzać, by uprościć te procedury. Chcemy, by samorządy chętniej sięgały po należące do nich, niewykorzystywane zasoby, upraszczając pewne procesy związane z Prawem budowlanym" - powiedział.

Przypomniał też, że samorządy mogą korzystać z Funduszu Dopłat w ramach Narodowego Programu Mieszkaniowego, który pokrywa do 80 proc. wartości inwestycji, a budżet funduszu w najbliższym czasie jeszcze wzrośnie.

Ostatnie wystąpienia przedstawicieli władzy pokazują, że głośne prace nad podatkiem od pustostanów, którym zaczęli niepokoić się prywatni właściciele posiadający kilka mieszkań, przybierają zupełnie nowy kształt.

DOSTĘP PREMIUM