Chaos i strajki na lotniskach. "Część pasażerów może nie polecieć na wakacje"

Popularne linie lotnicze, takie jak np. Ryanair odwołują tysiące lotów. Jak mówił w TOK FM Dominik Sipiński z "Polityki Insight", "to lato będzie bardzo ciężkie dla pasażerów". - Niestety mamy do czynienia z kaskadą problemów, która powoduje, że ludzie będą mieli problem z dotarciem na wakacje czy do innego celu - wskazał.
Zobacz wideo

Tanie brytyjskie linie lotnicze EasyJet ogłosiły odwołanie tysięcy lotów, które miały się odbyć w najbliższych tygodniach. Sytuacji także polskich turystów nie poprawia strajk pracowników Ryanair oraz problemy na linii kontrolerzy lotów - PAŻP.

- Niestety to lato w podróżach lotniczych w Europie, ale też w Stanach Zjednoczonych, będzie bardzo ciężkie dla pasażerów - ocenił w Popołudniu Radia TOK FM Dominik Sipiński z "Polityki Insight". Jak mówił, problemy wynikają głównie z braku pracowników. - To problem, którego cała branża nie przewidziała. Częściowo sama jest za niego odpowiedzialna, bo za późno zaczęła zatrudniać po pandemii. Do tego dochodzi to, że ciężko znaleźć pracowników na te podstawowe, często bardzo ciężkie stanowiska pracy, jak przenoszenie bagażu czy odprawa naziemna. Ciężko przekonać pracowników do pracy za płacę, która jest często płacą zbliżoną do minimalnej, przy przenoszeniu walizek, które ważą po kilkadziesiąt kilogramów - wskazał ekspert.

Rozmówca Filipa Kekusza dodał, że istnieje także konieczność spełnienia przez nowych pracowników procedur bezpieczeństwa, uzyskania odpowiednich zgód na pracę w strefie zastrzeżonej konkretnych lotnisk. - To wszystko trwa i powoduje, że ciężko w tej chwili być optymistą przed latem, bo tych problemów w ciągu 2-3 miesięcy się rozwiązać nie da - mówił. Dodał, że do tego są jeszcze strajki obecnych pracowników, którzy są przepracowani oraz słabo wynagradzani. 

"Pasażerowie będą mieli problem z dotarciem na wakacje"

W związku ze strajkami Ryanair może być zmuszony do odwołania w lipcu przeszło 3 tys. lotów. - Niestety mamy do czynienia z kaskadą problemów, która powoduje, że pasażerowie będą mieli problem z dotarciem na wakacje - mówił Sipiński. - Po prostu lotów będzie mało i będą one bardzo mocno obłożone. Więc w przypadku odwołania jednego połączenia ciężko będzie w perspektywie najbliższych kilku godzin, czy nawet czasami dni, znaleźć fizycznie miejsca w innych samolotach - wyjaśnił.

Ekspert dodał, że problem ten już występuje na dużą skalę w Stanach Zjednoczonych i jest odczuwalny przede wszystkim w przypadku krótkich wyjazdów. - W trakcie niedawanego długiego weekendu - na początku czerwca - dużo pasażerów chciało polecieć np. w piątek czy czwartek i loty zostały odwołane. A następny lot, na który były dostępne miejsca, był już po weekendzie - relacjonował Sipiński.

Gość TOK FM mówił, że w tej sytuacji trudno być optymistą. - Część pasażerów może na te wakacje nie móc polecieć albo zamiast tygodnia będą mieli 4-5 dni wypoczynku, bo ich loty zostaną pozmieniane - prognozował. Zdaniem analityka Polityki Insight w tej sytuacji turyści mogą być zmuszeni szukać innych środków transportu. - Wielu pasażerów - z przymusu - będzie musiało wybrać pociąg. Przekona się, że na rosnącej liczbie tras jest to naprawdę ciekawa alternatywa - wskazał. I apelował, by nie popadać "w kasandryzm, bo olbrzymia większość pasażerów poleci".  - Co prawda prawdopodobnie z długimi kolejkami na lotniskach i pewnie będą musieli tam spędzić nie dwie godziny a np. cztery, ale jednak większość lotów się odbędzie. Natomiast na pewno trzeba śledzić sytuację I być przygotowanym na pewne utrudnienia - podsumował Sipiński.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM