Polska w ogniu dwóch żywiołów: susza i lokalne powodzie. Zobacz jakie to niesie skutki!

Utrzymujące się upały spowodowały suszę prawie w całej Polsce. Uprawy wysychają a kolejne gminy apelują o rozsądne gospodarowanie wodą lub wprowadzają ograniczenia w jej wykorzystywaniu. Jednocześnie pojawiły się gwałtowne burze i ulewy, które nie zmniejszają suszy, ale powodują lokalne podtopienia. Musimy się nauczyć z tym żyć i umiejętnie tym zarządzać.

Już teraz jest sucho, ale najgorzej będzie w wakacje

Jak informuje na swojej stronie IMGW - "Szczególnie niekorzystne warunki mogą występować w lipcu i we wrześniu, z uwagi na prognozowane wysokie temperatury powietrza. Lato to także okres burz i intensywnych opadów deszczu. Będą one miały głównie charakter lokalny, choć sumy opadów mogą być wysokie i powodować nawet miejscowe podtopienia. Podsumowując, spodziewane suche i ciepłe lato 2022 będzie sprzyjać rozwojowi niżówki hydrologicznej, zwłaszcza na zachodzie kraju, a opady burzowe nie pozwolą na odbudowę zasobów wodnych" — czytamy w komunikacie Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Z kolei portal Świat Wody informuje, że już 143 gminy wydały apel lub zakaz używania wody wodociągowej do celów innych niż bytowe oraz nie podlewanie ogródków.

Susza to plaga naszych czasów. Oto, jak wpływa na nasze życie

Ocieplenie klimatu ma swoje konsekwencje. Od kilku lat maj i czerwiec przynoszą serie upalnych dni. Już w zeszłym roku susza była dotkliwa, w tym roku też zmagamy się z brakiem dostatecznych opadów i wysokimi temperaturami.

Gdy długo nie pada deszcz, więdną rośliny a ziemia wysycha, to mówimy o zjawisku suszy meteorologicznej. Jej poziom ocenia się określając liczbę dni bez opadów lub z opadami mniejszymi niż próg dla danego obszaru.

Z kolei o suszy hydrologicznej mówimy mając na myśli skutki braku opadów na ilość wody powierzchniowej i podpowierzchniowej oraz jej wpływu na system hydrologiczny: wilgotność gleby, przepływ cieków wodnych, poziom zbiorników, jezior i rzek, a także wody gruntowe. Brak wydajnych opadów stwarza też ryzyko tzw. suszy rolniczej, która może się odbić negatywnie na produkcji krajowej żywności oraz cenach żywności.

Przemysław Daca, prezes Wód Polskich na antenie Radia Gdańsk mówił o strategicznym programie przeciwdziałania skutkom suszy, który ma zawierać działania inwestycyjne i zmiany regulacyjne.

"Realizujemy te działania, mamy program retencji korytowej, dzięki której zatrzymujemy wodę tam, gdzie ona spada. Musimy pamiętać o tym, że susza i powódź to zjawiska naturalne, które będą się powtarzać. Nie można im zapobiec, można nimi tylko zarządzać – podkreślał.

Polska zmaga się nie tylko z suszą, ale też z coraz częściej pojawiającymi się deszczami nawalnymi, które w niektórych miejscach mogą wywoływać podtopienia. Susza jest tak głęboka, że bardzo duże ilości deszczu mogą ją zmienić w błyskawiczne powodzie i tym samym spowodować dotkliwe szkody materialne.

Powódź błyskawiczna. Tak powstaje nagły potop

Niestety, zmiany klimatyczne na Ziemi spowodowały, że coraz częściej dochodzi do nagłych powodzi, które zaczynają się i osiągają swoją największą siłę w kilka lub kilkanaście godzin.

W takiej sytuacji nie ma czasu na przygotowanie i odpowiednią reakcję. Można tylko uciekać dalej od rzeki, w górę terenu lub na dach domu, o ile ten jest się w stanie oprzeć się naporowi wody i wszystkiemu, co ta woda ze sobą niesie. Klimatolodzy, jak wyjaśnia polityka.pl, tłumaczą to w ten sposób:

"Powodzie błyskawiczne biorą się z ocieplenia klimatu, ponieważ im więcej jest w atmosferze ciepła, tym częściej mamy do czynienia z sytuacją, w której atmosfera musi się tego ciepła szybko pozbyć. Uwolnić nadmiar energii. Pozbywa się jej przede wszystkim przez intensywne opady. Czyli im więcej mamy ciepła nad nami, tym opady są większe, a zjawiska atmosferyczne bardziej burzliwe".

W ten sposób powstają powodzie błyskawiczne, które są powodziami opadowymi, ale o bardzo szybkim przebiegu. Na przykład wieczorem nic się jeszcze nie dzieje, rzeka lub potok mają wysoki stan, ale w miarę stabilny. I w środku nocy, w godzinę lub dwie, rzeka wzbiera kilkukrotnie i zalewa wszystko dookoła. Potrafi porwać domy, samochody, mosty, drogi, linie kolejowe, oraz ludzi i zwierzaki.

Jak podaje polityka.pl, szczególnie duży problem jest w miastach, bo te współczesne są niemal całkiem zabetonowane. Wszędzie są nawierzchnie utwardzone: kostką, asfaltem lub betonem.

Jednocześnie miasta są wyspami ciepła i przyciągają burze, którym często towarzyszą nawałnice. Jeśli opady są nawalne, miasto zostanie zatopione wodą, ponieważ instalacje burzowe nie są w stanie odebrać nadmiaru wody. Do tego przez miasto nawet nie musi przepływać rzeka, by zalała je powódź błyskawiczna. Jedynym sposobem na zmniejszenie skali tego zjawiska jest przywracanie terenów zielonych, budowa dachów zielonych na budynkach oraz budowa lokalnych zbiorników retencyjnych.

Brakuje deszczu, ale nie jakiegokolwiek, Ważna jest jego postać i czas padania

Do tego, aby susza ustąpiła potrzebny jest deszcz, ale nie w każdej postaci. Jak tłumaczy twojapogoda.pl, kluczowy jest jego rodzaj, ponieważ od tego zależy czy gleba zdoła go wchłonąć i tym samym ograniczyć suszę, czy też wszystko spłynie do rzek i sytuacja nawet na chwilę się nie poprawi. W czasie suszy, powierzchnia gleby jest wyschnięta i spękana, co sprawia, że jest bardzo twarda. Dlatego trudniej pochłania deszczówkę niż gleba luźna chłonąca wodę jak gąbka.

Pożądany jest deszcz, który ma małe i umiarkowane natężenie, pada ciągle lub występuje w miarę często, najlepiej codziennie przez kilka godzin. Tylko opady w takiej formie są w stanie zmniejszyć zjawisko suszy.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM