"Wiedzieliśmy, że prąd będzie droższy, ale nie aż tak". Warszawa może wyłączyć oświetlenie Pałacu Kultury

Warszawa przygotowuje się na znaczne podwyżki cen energii. Wiceprezydent miasta mówiła w TOK FM, że będzie szukała oszczędności wszędzie, gdzie będzie to możliwe. - Nie chcemy straszyć, ale jako odpowiedzialny samorząd musimy być przygotowani - dodała Renata Kaznowska.
Zobacz wideo

Przedstawiciele władz Warszawy alarmują od dawna, że sytuacja finansowa miasta - ale też innych samorządów - jest bardzo trudna. Stoją za tym m.in. niekorzystne zmiany podatkowe czy rosnące ceny  energii. O tym, jak jest źle, mówiła w TOK FM wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska. 

- Przeprowadziliśmy przetarg w ramach Warszawskiej Grupy Zakupowej - to są setki podmiotów, również prywatnych. Razem kupujemy prąd. Kiedy otworzyliśmy oferty, nasze zdziwienie było olbrzymie. Wiedzieliśmy, że będzie drożej, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak drogo. W tym roku za jedną megawatogodzinę płacimy 571 złotych. Na rok przyszły najtańsza oferta to 1601 złotych! A zakładaliśmy 1300 złotych - mówiła w Magazynie EKG u Tomasza Setty. Co więcej, jak zauważyła Kaznowska, wszyscy eksperci sugerowali, że należy bezwzględnie skorzystać z tej oferty, bo taniej już nie będzie.

Wyłączą Pałac Kultury?

Prowadzący pytał, czy w ramach szukania oszczędności Warszawa zdecyduje się na wyłączenie oświetlenia Pałacu Kultury i Nauki. - Tego nie możemy wykluczyć. Przygotowujemy się na wszystkie możliwe scenariusze - odparła Kaznowska. - Nie chcemy straszyć, ale jako odpowiedzialny samorząd musimy być przygotowani - dodała.

Wiceprezydent wskazała też, że miasto - w ramach przygotowań - przeprowadziło audyt wszystkich miejskich spółek i wyznaczyło te o charakterze krytycznym, w których prąd musi płynąć. - To są szpitale, przychodnie, Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, transport publiczny. Ale są też takie miejsca nieoczywiste, jak choćby warszawskie zoo - wskazała. - Ono również zostało zgłoszone jako miejsce krytyczne, bo niektóre gatunki zwierząt mogłyby po prostu nie przeżyć - tłumaczyła.

Dopytywana, o ile więcej pieniędzy potrzeba Warszawie, by sfinansować teraz koszty energii - wiceprezydent podała, że jest to ponad pół miliarda złotych. 

Gdzie i kiedy w takim razie należy spodziewać się cięć? Na to pytanie Kaznowska nie potrafiła jednoznacznie odpowiedzieć. Wskazała, że koniec sierpnia to dopiero czas, w którym konstruowane są założenia budżetu miasta na przyszły rok - konkretnych decyzji jeszcze nie ma. Ale podkreśliła, że  oszczędności na pewno będą. 

DOSTĘP PREMIUM