Podwyżki dla nauczycieli nikogo nie zadowalają. Czy będzie strajk? Czarnek: proponowałem nawet 36 proc.

Nauczyciele znowu nie dostaną podwyżek - Sejm przychylił się do propozycji resortu oświaty i odrzucił wszystkie poprawki zaproponowane przez Senat i związki. Czy to wywoła protesty nauczycieli, którzy nadal chcą uczyć? Już pod koniec sierpnia dowiemy się, czy rok szkolny 2022/2023 rozpocznie się od strajków.

Podwyżki dla nauczycieli od września 2022. Ustawa przegłosowana przez Sejm

Sejm przegłosował podwyżki, w kształcie, jakiego chciał resort edukacji, czyli jedynie dla nauczycieli rozpoczynających pracę. Odrzucił tym samym poprawki Senatu i związków zawodowych mówiące o tym, że 20-procentowe podwyżki powinni dostać wszyscy nauczyciele.

"Moim zdaniem to była ostatnia szansa, żeby w tym roku rozwiązać problem nauczycielskich zarobków"– skomentował w rozmowie z Głosem Nauczycielskim wiceprezes zarządu głównego ZNP Krzysztof Baszczyński.

Wynagrodzenie nauczycieli od września 2022. Co dokładnie określa przegłosowana ustawa

Propozycja ministerstwa edukacji zakładała następujące zmiany w Karcie Nauczyciela. Zmiany czekają jeszcze na podpis prezydenta.

Zmiana w systemie awansu zawodowego nauczycieli

Usunięto dwa stopnie awansu (nauczyciela stażystę i nauczyciela kontraktowego), a będą obowiązywały jedynie dwa: nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany. Osoba rozpoczynająca pracę w zawodzie nauczyciela nie będzie posiadała żadnego stopnia awansu zawodowego. Może się o niego ubiegać po 4 latach pracy, a do tego czasu byłaby na etapie przygotowania do zawodu, czyli stażu.

Zmiany w wynagrodzeniach nauczycieli rozpoczynających pracę

Dziś nauczyciel stażysta otrzymuje 100 proc. kwoty bazowej, ta kwota w przypadku nauczyciela początkującego miałaby się zwiększyć do 120 proc.

Nauczyciele mianowani i dyplomowani nie otrzymaliby zmian w wynagrodzeniach. Nadal — o ile ustawę podpisze prezydent — będą wynosiły odpowiednio 144 i 184 proc. wynagrodzenia bazowego.

1 godzina pracy w tygodniu więcej. Bez dodatkowego wynagrodzenia

Zgodnie z projektem ministra edukacji, nauczyciele będą pracować o jedną godzinę dłużej w każdym tygodniu (to tzw. godzina karciana, nazwana w tym roku "czarnkową"). Nauczyciele mają być w czasie tej godziny dostępni dla uczniów i rodziców.

Nauczyciele nie są zadowoleni. Czy będzie strajk nauczycieli? Decyzje po 23 sierpnia

Wspólna propozycja Senatu i ZNP zakładała, że podwyżki dostaną wszyscy i odbędzie się to poprzez podniesienie o 20 proc. kwoty bazowej, od której wyliczane są uposażenie różnych grup nauczycieli.

""Nie ukrywamy, że myślimy o strajku, ale nie wiemy, na ile ten pomysł popierają nauczyciele. Decyzja 23 sierpnia – powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej udzielonym jeszcze przed posiedzeniem Sejmu.

Na najbliższym posiedzeniu Prezydium ZG ZNP 23 sierpnia będziemy musieli podjąć bardzo zdecydowane kroki. Jakie one będą, trudno mi przesądzać choć ankieta, którą przeprowadziliśmy w strukturach Związku, pokazała, że determinacja naszych koleżanek i kolegów jest ogromna, że „wkurzenie" na finansowe status quo nauczycieli jest wielkie – powiedział Krzysztof Baszczyński z ZNP

Czarnek: proponowałem dużo wyższe podwyżki. Związki: to nieprawda

W programie 1 Polskiego Radia minister edukacji Przemysław Czarnek przypomniał, że sam zaproponował podwyżki dla nauczycieli i to dużo wyższe niż proponował ZNP. Propozycja Czarnka miała obejmować wzrosty rzędu 30-36 proc. Zawierała jednak też inne zmiany, które zostałyby wpisane do Karty Nauczyciela. "Chciałem, żeby nauczyciel miał więcej czasu dla ucznia, mniej biurokracji i więcej pieniędzy. Niestety, nasze propozycje zostały odrzucone przez wszystkie związki zawodowe zrzeszające nauczycieli, również przez ZNP – powiedział minister.

Związki zawodowe nie zakwestionowały proponowanej przez ministra podwyżki — która jak dowiodło OKO.press — daleka była od podawanych przez resort 36 proc. Propozycja ministerstwa nie została przyjęta, bo zawierała wiele zmian, niekorzystnych dla nauczycieli. M.in.:

  • wydłużenie pensum tygodniowego o 4 godziny i jak wyliczyła "Solidarność" ta zmiana pozbawiłaby pracy ok 30 tys. nauczycieli,
  • wprowadzenie 8 dodatkowych (nieodpłatnych) "godzin karcianych",
  • zmniejszenie wymiaru urlopu wypoczynkowego,
  • zmniejszenie dodatku wiejskiego,
  • zlikwidowanie dodatku uzupełniającego, świadczeń na start dla nauczycieli, świadczeń urlopowych i funduszy świadczeń socjalnych.

Jak przypomniało OKO.press w rezultacie, po odrzuceniu propozycji przez związki zawodowe, minister Czarnek wycofał się i nie forsował dalej swojego projektu.

DOSTĘP PREMIUM