Rata niższa o 5 tys. zł po wykreśleniu WIBOR z umowy. Sprawdzamy, kto może wnieść taki pozew

WIBOR pod lupą - pierwsze postanowienie sądu, które może dawać nadzieję na niższą ratę, zapadło w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Kredytobiorca będzie płacić ratę obniżoną o 5 tys. zł. Prawnicy wyjaśniają, kiedy warto złożyć pozew za WIBOR.

Na czym polega precedens z WIBOR? Indeks WIBOR wymazany z umowy na czas procesu

Wiadomość o bezprecedensowym postanowieniu katowickiego sądu przyciągnęła uwagę kredytobiorców borykających się z wysokimi ratami. Sąd wydał postanowienie o usunięciu z umowy kredytu hipotecznego indeksu WIBOR, na czas trwania procesu. Przypomnijmy, aktualny WIBOR3m to 7,37 proc.

W rezultacie w umowie pozostały jedynie odsetki na poziomie marży banku, czyli 2,19 zł. Taka decyzja sądu spowodowała, że rata, która wraz z rosnącym WIBOR-em urosła do 6,7 tys. zł, na czas procesu została obniżona o 5 tys. zł i będzie wynosić 1,7 tys. zł.

Postanowienie nie jest jednak równoznaczne z wyrokiem. To jedynie decyzja zabezpieczająca. Teraz wszystko w rękach prawników, którzy będą przed sądem dowodzić, że wpisanie do umowy indeksu WIBOR było niewłaściwe i należy go stamtąd usunąć na stałe.

Jakie argumenty za tym przemawiają?

"Furtkę do kwestionowania WIBOR otworzył premier". Kluczem jest "nieograniczone ryzyko" i "brak właściwego poinformowania klientów"

Sąd przychylił się do argumentacji prawników, że klient "nie został prawidłowo poinformowany o ekonomicznych konsekwencjach zmiany wysokości oprocentowania oraz faktycznej skali nieograniczonego ryzyka związanego ze zmienną stopą procentową" - przytacza zdanie kancelarii Dziennik Gazeta Prawna.

Klienci nie tylko powinni dostać wyraźną informację na temat ryzyka, ale także dane historyczne wzrostów i symulację na kolejne lata. Przy kredycie na 25 lat, informacja kierowana do klienta powinna objąć dane historyczne i prognozy obejmujące ćwierć wieku.

W omawianym przypadku prawnicy uważają, że wadliwy był także sposób ustalania oprocentowania, w oparciu o stopę referencyjną WIBOR, a także, że klient nie otrzymał przed zawarciem umowy kredytu regulaminu stawek referencyjnych WIBOR.

"Furtkę do zakwestionowania wskaźnika WIBOR, który wraz z marżą banku decyduje o oprocentowaniu kredytu, otworzył premier Mateusz Morawiecki. Zasugerował, że nie do końca z tym wskaźnikiem jest wszystko w porządku, więc zostanie wkrótce zastąpiony przez inny, bardziej transparentny" - poinformowała Wyborcza.pl

I rzeczywiście, Komisja Nadzoru Finansowego ogłosiła już mapę drogową wymiany wskaźnika WIBOR na inny. Do 2025 roku zostanie nim WIRON.

Czy powstanie rynek pozwów za WIBOR? Prawnicy wyjaśniają, kto może złożyć taki pozew

Tymczasem kredytobiorcy zaczęli poważnie interesować się bezprecedensowym postanowieniem sądu i pytać, czy i oni mogą skorzystać z obniżenia raty kredytu.

O tym, w jakich przypadkach pozew byłby zasadny i zapytała Wyborcza.pl.

W analizowanym przypadku wzięto pod uwagę 2 kwestie i wstępnie oceniono, że:

  • bank nieprawidłowo poinformował klienta o ekonomicznych konsekwencjach zmiany wysokości oprocentowania oraz o faktycznej skali nieograniczonego ryzyka związanego ze zmienną stopą procentową,
  • sposób ustalania oprocentowania umownego w oparciu o stopę referencyjną WIBOR uznano za wadliwy.

Ponieważ każdy przypadek może być inny, konkretna sprawa wymaga analizy, którą wykonuje kancelaria prawna. Klient zostanie poproszony o przygotowanie dokumentów i powinien wiedzieć, że ocena zasadności wniesienia pozwu jest usługą odpłatną.

"Koszt? Nie przekracza 1 tys. zł, a zwykle jest to sporo mniej" - wyjaśnia Wyborcza.pl

Źródła: Wyborcza.pl, Dziennik Gazeta Prawna

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM