,
Obserwuj
Polska

Klimatyzacja prawem, nie towarem? Dostęp do chłodu staje się polityczną obietnicą

2 min. czytania
29.06.2026 21:07

Francja debatuje nad tym, jak walczyć z upałami. - Jeżeli w Polsce pojawi się temat powszechnego dostępu do klimatyzacji i będzie podniesiony przez ugrupowania prawicowe, to będzie to dla mnie w opór zabawne - mówi w TOK FM Jakub Wiech z podcastu "Elektryfikacja". 

Wysokie temperatury
Wysokie temperatury
fot. MICHAL DYJUK/REPORTER
  • Klimatyzacja jako obietnica wyborcza we Francji; 
  • W Polsce będzie podobnie? 
  • Budynki nie są przystosowane do rosnących temperatur. 

Tegoroczne upały spowodowały, że klimatyzacja z pewnego rodzaju symbolu luksusu, a przynajmniej komfortu, stała się obietnicą wyborczą. Tak się dzieje we Francji, gdzie Marine Le Pen obiecuje wielki plan klimatyzacji dla szkół, szpitali i domów opieki. Ale są też głosy, że o ile rzeczywiście w miejscach publicznych klimatyzacja to konieczność, o tyle hasło "Klimatyzacja dla każdego", kto również pojawia się w tej dyskusji, to populizm i leczenie skutków, a nie przyczyn zmian klimatu.

O to, czy chłód stanie się nowym politycznym prawem, na które będą się licytować poszczególne partie, pytany był w TOK FM Jakub Wiech z podcastu "Elektryfikacja".

- Jeżeli w Polsce pojawi się temat powszechnego dostępu do klimatyzacji i będzie podniesiony przez ugrupowania prawicowe, to będzie to dla mnie w opór zabawne. Tak naprawdę to, o czym teraz rozmawiamy to nie jest tylko klimatyzacja, ale termoizolacja budynków mieszkalnych. Innymi słowy: chodzi tutaj o realizację celów dyrektywy budynkowej, czyli tej dyrektywy, którą prawica w Polsce usilnie zwalcza - skomentował. 

Jak podkreślił w rozmowie z Anną Piekutowską, rozmowa o klimatyzacji to tylko jedna odsłona problemu. - Nasze domy, nasze mieszkania nie są w większości przystosowane do tego, co mamy za oknem. Statystyki pokazują, że średnia roczna liczba dni upalnych w tym momencie w Polsce jest trzy razy wyższa niż 60 lat temu. Stąd łatwo dojść do wniosku, że budynki, które budowaliśmy nie tak dawno temu, nie są wznoszone zgodnie z normami klimatycznymi, jak mamy obecnie - dodał Jakub Wiech. 

Inna rzecz, zastrzegł, że w Polsce budynki powstawały głównie z myślą o tym, żeby trzymały ciepło w zimie, podczas gdy teraz powinniśmy stawiać też na chłodzenie pasywne. 

"Energia elektryczna praktycznie za darmo"

Gość TOK FM zauważył, że tu i teraz Polska ma wszystkie możliwe technologie, żeby "zapewnić bardzo szeroki rozwiązań, które zaspokajają zwiększone potrzebny na chłodzenie budynków".  

- Możemy np. przejść na tzw. ceny dynamiczne, nawet nie posiadając żadnych własnych źródeł wytwórczych, czyli po prostu kupować energię po cenie takiej, jaka jest akurat w systemie elektroenergetycznym. Jak to działa? Przykład z wczoraj: w momencie, w którym notowaliśmy w Polsce rekord w historii pomiarów temperatur przez kilka godzin - od wczesnego przedpołudnia do późniejszego popołudnia - energia elektryczna w Polsce była praktycznie za darmo. Jej cena albo była ujemna, albo zerowa, albo na poziomie nieco powyżej 10 gr za megawatogodzinę. W przeliczeniu na kilowatogodzinę to nic. Trudno w ogóle wyrazić to w liczbach - wskazał też Jakub Wiech. 

Innym rozwiązaniem, wskazał na koniec, może być choćby samo pomalowanie dachów budynków na biało, co "zmniejszy absorpcję energii ze słońca". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca