,
Obserwuj
Polska

Terlecki o proteście niepełnosprawnych i ich opiekunów: "przedstawienie". "Posłanki robią sobie kampanię wyborczą"

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
13.03.2023 11:27
Posłanki robią sobie kampanię wyborczą kosztem osób niepełnosprawnych. Patrzymy na to ze smutkiem. Wokół tego problemu powinny się toczyć rozmowy, a nie takie przedstawienia w holu Sejmu - ocenił szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki ws. protestu w Sejmie.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością wraz ze swoimi podopiecznymi wznowili 6 marca protest w Sejmie. Domagają się oni podwyższenia renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, które wynosi 3490 zł brutto. Renta socjalna jest corocznie waloryzowana i od 1 marca 2023 r. wzrosła do 1588,44 zł brutto. Protestujący zaprezentowali obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej, realizujący ich postulat.

Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie podkreślił, że PiS bardzo pomaga niepełnosprawnym. - I ta pomoc w stosunku do poprzedniego okresu, naszych poprzedników znacznie wzrosła i chyba wszyscy mają tego świadomość - dodał.

- Objeżdżając Sądeckie, rozmawiałem z osobami, które się opiekują niepełnosprawnymi i mówią, że sytuacja jest bardzo dobra. Oczywiście chcą jeszcze takiego przepisu, który pozwoli pracować - oprócz przyjmowania tego wsparcia dla opiekunów - mówił szef klubu PiS.

W jego ocenie, 'panie posłanki robią sobie kampanię wyborczą kosztem oczywiście osób niepełnosprawnych'. - Patrzymy na to ze smutkiem, z przykrością, bo to nie jest nic przyjemnego - stwierdził. - Wokół tego problemu powinny się toczyć rozmowy, które nieustannie prowadzimy, a nie takie przedstawienia w holu Sejmu - dodał.

Poprzedni protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych w Sejmie trwał wiosną 2018 r. Zgłaszali oni wtedy dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku 'na życie', zwanego też 'rehabilitacyjnym' dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie. Protestujący przekonywali, że zrealizowano wtedy jeden ich postulat - podniesienie renty socjalnej. Po proteście ich uczestnicy, m.in. Iwona Hartwich, otrzymali zakaz wstępu do Sejmu. Hartwich w 2019 r. kandydowała jednak do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i została wybrana.

Posłuchaj: