"Coś runęło z nieba". Tajemniczy obiekt w lesie pod Bydgoszczą - na miejscu pracują służby
"W okolicach miejscowości Zamość ok. 15 km od Bydgoszczy znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego. Sytuacja nie zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Miejsce znaleziska badają funkcjonariusze Policji, Żandarmerii Wojskowej oraz saperzy" - poinformował w czwartek rano resort obrony.
Kilkadziesiąt minut wcześniej min. Zbigniew Ziobro przekazał, że prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie 'szczątków powietrznego obiektu wojskowego, które znaleziono w lesie k. Bydgoszczy'.
Kilkadziesiąt minut wcześniej min. Zbigniew Ziobro przekazał, że prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie 'szczątków powietrznego obiektu wojskowego, które znaleziono w lesie k. Bydgoszczy'.
"Coś runęło z nieba"
W środę wieczorem 'Gazeta Wyborcza' informowała, że w 'okolicach Bydgoszczy wojsko, straż pożarna i policja postawione zostały w stan gotowości'. Gazeta cytuje czytelnika, który poinformował o tajemniczym znalezisku: 'W okolicy podbydgoskiego Zamościa coś runęło z nieba. Mam informacje, że to rakieta albo wojskowy dron spadł do lasu na obrzeżach wsi'.
"Docieramy na miejsce. - Tu w pobliżu jest stadnina koni - mówi nam jeden z mieszkańców. - Ten przedmiot został znaleziony w poniedziałek przez kobietę, która wybrała się na konną przejażdżkę. We wtorek zaczęli to sprawdzać, ale dziś to zrobiło się zamieszanie na całego" - mówił w rozmowie z dziennikarzami jeden z okolicznych mieszkańców.
Jak przekazało Radio RMF FM, 'powietrzny obiekt wojskowy' znaleziony w lesie pod Bydgoszczą to pocisk powietrze-ziemia. Nie wiadomo, czy eksplodował.