advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Orgia w Dąbrowie i grzechy biskupa Kaszaka. "Wszyscy wiedzieli"

2 min. czytania
24.10.2023 19:46
Pytanie było nie czy, ale kiedy biskup Kaszak straci funkcję. Watykan musiał podjąć taką decyzję, jeśli chciał usunąć z pierwszego planu biskupa, który budzi zgorszenie wiernych. To decyzja dobra, ale podjęta za późno - przekonywał w TOK FM teolog Jarosław Makowski. Jak dodał, zapewne sam biskup Kaszak nie był inicjatorem tego kroku. - Watykan przystawił mu karabin do głowy - dodał.
|
|
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Papież Franciszek przyjął rezygnację biskupa Grzegorza Kaszaka z urzędu biskupa sosnowieckiego. To w jego diecezji dochodziło do skandali obyczajowych z udziałem duchownych. Jeden z nich, sprzed miesiąca, przelał czarę goryczy.

Wiernych zbulwersowały informacje o zdarzeniu w budynku należącym do parafii. Kilku księży zorganizowało tam orgię z pracownikiem seksualnym. Prokuratura bada sprawę pod kątem nieudzielenia pomocy mężczyźnie, który tam zasłabł. Trzeba jednak dodać, że w ostatnich latach na terenie diecezji administrowanej przez biskupa Kaszaka doszło do kilku bulwersujących zdarzeń z udziałem duchownych. W marcu tego roku jeden z diakonów został zasztyletowany, a inny ksiądz tego samego dnia popełnił samobójstwo, rzucając się pod pociąg.

Biskup Kaszak zamieścił na stronie internetowej diecezji swój komunikat, w którym dziękuje wiernym i prosi o modlitwę. "Jeśli kogoś uraziłem lub coś zaniechałem, bardzo za to przepraszam" - napisał Kaszak.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jarosław Makowski, filozof, teolog i publicysta, szef Instytutu Obywatelskiego, mówił w "TOK360", że odejście biskupa Kaszaka było tylko kwestią czasu. - Pytanie było nie czy, ale kiedy straci funkcję. Watykan musiał podjąć taką decyzję, jeśli chciał usunąć z pierwszego planu biskupa, który budzi zgorszenie wiernych. To decyzja dobra, ale podjęta za późno - wskazał Makowski. Jak dodał, zapewne sam biskup Kaszak nie był inicjatorem tego kroku. - Watykan przystawił mu karabin do głowy - mówił gość TOK FM.

Makowski przypominał, że biskup Kaszak "prowadził dość swawolny tryb życia". - Proszę popytać księży. Wszyscy wiedzieli, że biskup jest przykładem kogoś, kto jest stanowczy wobec wiernych i nakłada im ciężary, których sam nie może udźwignąć. Chodzi tutaj o ludzką cielesność i erotykę - mówił ekspert.

Podkreślał jednocześnie, że Kościół musi w takich sytuacjach reagować stanowczo. - Do tej pory takie rzeczy raczej chowano pod dywan. Brano wiernych na przeczekanie. Jednak Kościół jest w kryzysie i to nie dlatego, że mamy rozwiązłą kulturę Zachodu, ale problem przychodzi z wewnątrz. Za sprawą rozpusty i niemoralnego prowadzenia się księży i biskupów. Watykan jest na to wyczulony, bo to źródło kryzysów i odchodzenia do Kościoła - podsumował gość TOK FM.