advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Zakaz handlu w niedziele. Temat wraca przez Wigilię. Rząd go zlekceważył?

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
24.11.2023 12:46
W każdym kalendarzu na 2023 wyraźnie widać, że Wigilia wypada w niedzielę. A to znaczy, że od dawna wiadomo, że zgodnie z przepisami jest to też niedziela handlowa. Od pół roku przedsiębiorcy próbowali to wytłumaczyć rządowi. Zrozumiał, ale za późno.
|
|
fot. Łukasz Krajewski / Agencja Wyborcza.pl

Zgodnie z obowiązującym prawem mamy w Polsce zaledwie siedem niedziel handlowych w roku. Dwie grudniowe to te, które wypadają tuż przed Bożym Narodzeniem. W bieżącym roku oznacza to, że niedzielą handlową będzie Wigilia - 24 grudnia. Zamieszanie wokół tej decyzji komentował w audycji EKG Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Gość przyznał, że zwracano na ten temat uwagę minister Marlenie Maląg już pół roku temu. Przedsiębiorcy świadomi rozkładu niedziel w kalendarzu chcieli rozpocząć dyskusję na temat zmian w ustawie. - Była konkretna propozycja, przygotowana przez partnerów społecznych po to, by rząd mógł się do tego przygotować - powiedział Pączka. - Wtedy oczywiście nie było w tym zakresie dialogu - stwierdził. Teraz na jakikolwiek dialog jest już za późno i bez żadnych konsultacji pojawił się rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć >>

- Jesteśmy zaskoczeni tym projektem "za pięć dwunasta", a zwłaszcza jego uzasadnieniem - mówił. Gość audycji przytoczył bulwersujący fragment: "realizacja planów zakupowych w dniu 10 grudnia do godz. 14 w związku z ułożeniem się kalendarza świąt 2023". To, że ostatnia przedświąteczna niedziela wypadnie w Wigilię, że kalendarz tak się ułoży, było wiadomo wiele miesięcy wcześniej. Rząd to zlekceważył i w efekcie teraz, miesiąc przed świętami, wciąż nie mamy oficjalnej decyzji, czy na zakupy będziemy mogli pójść 10 czy 24 grudnia. A sieci handlowe nie mogą przygotować grafików zmian na przyszły miesiąc.

- Dlaczego nie można tego zrobić rozporządzeniem? Rząd tego nie przewidział - wytknął wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich. Jego zdaniem "łatwo by było, gdyby minister pracy wcześniej wydała rozporządzenie i uwzględniła te zmiany w kalendarzu". - Nie trzeba by wówczas angażować do jednej zmiany daty Sejmu i Senatu - wyjaśnił.

Czy wróci handel w niedzielę? Pomysł Tuska nie wszystkim się spodobał

Dodatkowym kuriozum zauważonym w projekcie ustawy przez prowadzącego audycję EKG Tomasza Settę jest proponowana godzina zamknięcia sklepów w niedzielę handlową 10 grudnia. Skoro ma to być przeniesienie z Wigilii, a wtedy sklepy czynne są tylko do 14, to i 10 grudnia moglibyśmy robić zakupy jedynie do tej godziny.