,
Obserwuj
Polska

Wybuch granatnika w gabinecie komendanta. Zarzuty dla gen. Szymczyka. "Stwierdził, że nie rozumie"

PAP
2 min. czytania
30.09.2024 12:54
Były komendant główny policji gen. Jarosław Szymczyk stawił się dziś w prokuraturze, gdzie usłyszał zarzuty w śledztwie dot. wybuchu granatnika w jego gabinecie w grudniu 2022 r.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W poniedziałek przed godz. 11 generał Jarosław Szymczyk stawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, gdzie jest przesłuchiwany w charakterze podejrzanego. Były komendant główny policji usłyszał zarzuty posiadania bez koncesji broni przenośnej w postaci granatnika oraz nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia wielkich rozmiarów. Zmierzając do budynku, nie odpowiadał na pytania dziennikarzy.

- Pan generał stwierdził, że nie rozumie tych zarzutów, odmówił ustosunkowania się do nich, jak również zażądał uzyskania do przesłuchania zgody ministra spraw wewnętrznych i administracji - wyjaśniał rzecznik prokuratury okręgowej prok. Piotr Skiba.

W marcu ówczesny rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Szymon Banna informował, że prokuratura wszczęła śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków w związku z niesprawdzeniem otrzymanego granatnika pod kątem minersko-saperskim oraz posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia.

Granatnik i eksplozja w Komendzie Głównej Policji

Do eksplozji w Komendzie Głównej Policji doszło w połowie grudnia 2022 roku po wizycie gen. insp. Szymczyka na Ukrainie. Ówczesny komendant - jak sam tłumaczył - od szefów tamtejszych służb dostał w prezencie granatniki, które miały być zużyte i które przywiózł do Polski. Jeden z nich wybuchł jednak na zapleczu jego gabinetu.

Co dalej w policji po komendancie 'granatniku'? 'Koniec kaskadowego psucia państwa'

W tej sprawie MSWiA przeprowadziło kontrolę w komendzie, która - jak przekazał 23 lutego ówczesny szef tego resortu Marcin Kierwiński - wykazała 27 bardzo poważnych uchybień.

- Złożone zostaną zawiadomienia do prokuratury. Pierwsze zawiadomienie dotyczyć będzie byłego komendanta głównego policji gen. Szymczyka i będzie dotyczyło art. 263 par. 2 Kodeksu karnego - posiadanie broni, granatnika, wbrew obowiązującym przepisom - zapowiadał w lutym Kierwiński.

Przekazał wtedy, że drugie zawiadomienie będzie dotyczyło złamania artykułu 231 par. 1 Kodeksu karnego. - A więc niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego poprzez niewydanie poleceń sprawdzenia pirotechnicznego otrzymanego prezentu, granatnika pomimo posiadania w tym zakresie możliwości, sił i środków - mówił Kierwiński.

Zawiadomienie do prokuratury dotyczyć miało również kwestii niezarządzenia ewakuacji po wybuchu granatnika w siedzibie KGP. Zdaniem szefa MSWiA powodem niepodjęcia działań w celu ochrony osób znajdujących się na terenie KGP w momencie wybuchu były bałagan, niekompetencja i mataczenie.

Jarosław Szymczyk pełnił funkcję komendanta głównego policji w latach 2016-2023.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>