Marian Turski nie żyje. Historyk i były więzień Auschwitz miał 98 lat
Historyk i dziennikarz Marian Turski urodził się w 1926 r. jako Mosze Turbowicz w Druskienikach. Podczas II Wojny Światowej przebywał w łódzkim getcie, a potem był więźniem Auschwitz-Birkenau. Od 1957 publikował w tygodniu 'Polityka', gdzie rok później został kierownikiem działu historycznego.
Turski przez lata był bardzo mocno zaangażowany w kwestie upamiętniania ofiar Holocaustu. Działał m.in. w Żydowskim Instytucie Historycznym, Stowarzyszeniu Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II wojnie światowej oraz Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej. Od 2009 był przewodniczącym Rady Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. W 2019 r, wygłosił przemówienie w sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.
Wcześniej w marcu 1965 uczestniczył w zorganizowanym przez Martina Luthera Kinga marszu przeciwko segregacji rasowej na południu USA z Selmy do Montgomery.
27 stycznia 2020 r. podczas uroczystości z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, powiedział głośne zdanie: "Auschwitz nie spadło z nieba". - Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana na poczet aktualnej polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana - apelował.
- Ludzie bądźcie czujni. Nienawiścią bardzo łatwo zgromadzić popleczników. Czy jednak nie przyniesie ona zguby mnie, tobie, wam, naszym dzieciom i wnukom? Dlatego, tych, którzy sieją nienawiść 'J'Accuse! Oskarżam!' - mówił zaś Turski podczas uroczystości 80. rocznicy wybuchu Powstania w getcie warszawskim w 2023 r.