,
Obserwuj
Polska

Prezydent Ukrainy w Brukseli. "Możemy zacząć od miejsca, w którym obecnie znajduje się linia frontu"

PAP
3 min. czytania
17.08.2025 15:49
- Obecne linie frontu w wojnie z Rosją powinny stanowić podstawę do rozmów pokojowych - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w Brukseli podczas konferencji z szefową KE Ursulą von der Leyen. W niedzielę odbyło się spotkanie liderów "koalicji chętnych", Polskę reprezentował na nim wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
|
|
fot. SIMON WOHLFAHRT/AFP/East News
  • W niedzielę, dzień przed wylotem prezydenta Ukrainy do USA, odbyło się spotkanie przywódców państw, będących członkami 'koalicji chętnych'. To inicjatywa zawiązana w celu opracowania kompleksowego planu wsparcia dla Ukrainy;
  • Polskę na wideokonferencji reprezentował wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski;
  • "Granic międzynarodowych nie można zmieniać siłą" - podkreśliła przed spotkaniem szefowa KE Ursula von der Leyen;
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że "podstawę do rozmów pokojowych powinny stanowić obecne linie frontu w wojnie z Rosją".

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała na konferencji prasowej w Brukseli, że z zadowoleniem przyjęła gotowość prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą zaoferowania Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Stwierdziła, że Unia Europejska jest "gotowa zrobić, co do niej należy".

Zapewniła, że UE nadal wspiera dążenie Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej. Jej zdaniem już sama ta deklaracja stanowi pewnego rodzaju gwarancję bezpieczeństwa. Von der Leyen zapowiedziała, że dopóki w Ukrainie będzie trwał rozlew krwi, Unia Europejska będzie kontynuować sankcje gospodarcze i wywierać presję dyplomatyczną na Rosję.

Podkreśliła, że "granic międzynarodowych nie można zmieniać siłą". - Będziemy wspierać Ukrainę tak długo, jak będzie to konieczne, dla sprawiedliwego i trwałego pokoju - zaznaczyła.

W opinii von der Leyen przede wszystkim należy zaspokoić potrzeby obronne państw członkowskich UE. Zapowiedziała też, że w nadchodzących tygodniach uda się z wizytą do tych państw, które znajdują się najbliżej pierwszej linii frontu.

- Obecne linie frontu w wojnie z Rosją powinny stanowić podstawę do rozmów pokojowych - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, występując na konferencji z szefową KE. Dodał, że nie widać żadnych oznak, by Rosja była gotowa do trójstronnego szczytu z USA i Ukrainą. - Potrzebujemy prawdziwych negocjacji, co oznacza, że możemy zacząć od miejsca, w którym obecnie znajduje się linia frontu - ocenił prezydent.

Spotkanie "koalicji chętnych"

Konferencja prasowa Ursuli von der Leyen i Wołodymyra Zełenskiego odbyła się przed spotkaniem przywódców państw wchodzących w skład "koalicji chętnych". Tematem dyskusji były kolejne etapy rozmów pokojowych w sprawie wojny na Ukrainie. Polskę reprezentował wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

W poniedziałek prezydent Ukrainy uda się na zaproszenie prezydenta USA do Waszyngtonu. W spotkaniu w Białym Domu uczestniczyć będą także prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb i sekretarz generalny NATO Mark Rutte - poinformowały w niedzielę władze Francji, Finlandii i NATO. Wcześniej udział potwierdzili także szefowa KE i kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

"Koalicja chętnych" została zawiązana 2 marca z inicjatywy premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera w celu opracowania kompleksowego planu wsparcia dla Ukrainy. Należą do niej 33 państwa.

Wnioski po spotkaniu Trumpa z Putinem. 'Gigantyczna porażka' i 'sukces'

Trump spotkał się z Putinem

W piątek prezydent USA Donald Trump spotkał się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Swoje spotkanie na Alasce określili jako "konstruktywne", ale po zakończonych rozmowach nie podali konkretnych uzgodnień. Trump zrelacjonował przebieg szczytu europejskim przywódcom podczas spotkania online. W rozmowie uczestniczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki.

Później europejscy liderzy naradzali się we własnym gronie. Po spotkaniu, w którym wziął udział premier Donald Tusk, ukazało się wspólne oświadczenie sygnowane przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, szefa Rady Europejskiej Antonio Costę i liderów sześciu krajów europejskich, w tym szefa polskiego rządu. "Następnym krokiem muszą być dalsze rozmowy z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego" - czytamy w stanowisku.