,
Obserwuj
Świat

Wnioski po spotkaniu Trumpa z Putinem. "Gigantyczna porażka" i "sukces"

3 min. czytania
16.08.2025 16:21
- Nie posunęliśmy się daleko - powiedziała w TOK FM po spotkaniu Trumpa z Putinem Marta Prochwicz-Jazowska, zastępczyni dyrektora w warszawskim biurze European Council on Foreign Relations. Jej zdaniem Europa odniosła "pewien sukces", ale "ma wiele do zrobienia".
|
|
fot. Julia Demaree Nikhinson/Associated Press/East News

 

  • Prezydenci USA i Rosji spotkali się w piątek na Alasce, gdzie rozmawiali na temat wojny w Ukrainie;
  • Określili spotkanie jako "konstruktywne", ale nie podali konkretnych uzgodnień;
  • Marta Prochwicz-Jazowska, zastępczyni dyrektora w warszawskim biurze European Council on Foreign Relations, wymieniła TOK FM, jej zdaniem, najważniejsze wnioski z tego wydarzenia.

 

W piątek na Alasce doszło do spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Następnie wystąpili wspólnie na konferencji, na której określili swoje rozmowy jako "konstruktywne", choć nie powiedzieli o konkretnych uzgodnieniach i nie odpowiadali na pytania dziennikarzy. Trump zaznaczył, że zgodził się z Putinem w wielu sprawach, lecz kilka ważnych kwestii pozostało nierozwiązanych.

- Nie było żadnego ogłoszenia zawieszenia broni i tak naprawdę nie posunęliśmy się zbyt daleko. Kryzys jeszcze nie minął - podkreślała w TOK FM Marta Prochwicz-Jazowska, zastępczyni dyrektora w warszawskim biurze European Council on Foreign Relations.

W jej ocenie jednak "w pewnym sensie jako sukces" można traktować to "że nie doszło do tego rodzaju uzgodnień ponad głowami Ukraińców". - Udało się najwidoczniej, dzięki intensywnej europejskiej dyplomacji, szczególnie brytyjskiej, doprowadzić do sytuacji, w której Trump wiedział, że nie może podejmować decyzji sam - komentowała Prochwicz-Jazowska.

Sukces, ale nie do końca

Jednocześnie - wskazała - "Europa ma wiele do zrobienia i potrzebuje planu". Podkreśliła, że "mamy do czynienia z procesem, który odbywa się mimo wszystko nad głowami Europejczyków". - Nie udało się jednak podjąć takich decyzji dyplomatycznych, aby móc wkroczyć do tych rozmów - zaznaczyła ekspertka.

Gościni TOK FM powiedziała również o "gigantycznej porażce". - Donald Trump rozmawia bezpośrednio z Władimirem Putinem i go w ten sposób legitymizuje - zauważyła.

"To byłaby bardzo duża zmiana"

Po rozmowach między Trumpem a Putinem przywódcy europejscy uczestniczyli w sobotę w dwóch naradach online. Najpierw połączyli się z prezydentem USA i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Później naradzali się we własnym gronie. W pierwszej rozmowie uczestniczył prezydent Karol Nawrocki, a w drugiej - premier Donald Tusk.

Po spotkaniu online z Zełenskim europejscy przywódcy wydali oświadczenie, w którym podkreślili, że następnym krokiem muszą być dalsze rozmowy z udziałem prezydenta Ukrainy. Wyrazili również przekonanie, że Ukraina "musi mieć żelazne gwarancje bezpieczeństwa", aby chronić swoją suwerenność i integralność terytorialną. Zaznaczyli, że przyjęli z zadowoleniem zapowiedź Trumpa, że USA są gotowe uczestniczyć w zapewnieniu tych gwarancji. Ponadto zastrzegli, że nie można nakładać ograniczeń na współpracę Ukrainy z krajami trzecimi, a Rosja nie może zablokować drogi Kijowa do akcesji do UE i NATO. Przywódcy podkreślili, że są gotowi utrzymać presję na Rosję oraz wzmacniać sankcje i inne środki nacisku gospodarczego na Kreml.

- To byłaby bardzo duża zmiana. Do tej pory Stany Zjednoczone za Donalda Trumpa chciały jak najszybciej wycofywać się z konfliktu (Rosji z Ukrainą - red.). Nie doszło jeszcze do tego całkowicie, ponieważ dalej wspierają Ukrainę pomocą wywiadowczą i sprzedażą broni przez fundusze europejskie na rzecz Ukrainy - stwierdziła Marta Prochwicz-Jazowska w TOK FM.

Będzie spotkanie Trumpa z Zełenskim

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt ujawniła, że podczas lotu powrotnego z Alaski Donald Trump przeprowadził "długą rozmowę" z Zełenskim. Prezydent Ukrainy zapowiedział, że w poniedziałek, na zaproszenie Trumpa, złoży wizytę w Waszyngtonie. W komunikatorze Telegram Zełenski oświadczył: "Popieramy propozycję prezydenta Trumpa, dotyczącą spotkania trójstronnego Ukraina-Ameryka-Rosja. Ukraina podkreśla: wszystkie kluczowe kwestie mogą być omawiane na szczeblu przywódców i format trójstronny jest w tym przypadku odpowiedni".