Zełenski nie leci do Waszyngtonu sam. Kolejni politycy potwierdzają
Zełenski nie leci do Waszyngtonu sam. Kolejni politycy potwierdzają
W niedzielę kilkoro europejskich liderów ogłosiło, że dołączy do poniedziałkowych rozmów. Dotychczas swój udział w negocjacjach w Białym Domu potwierdzili: przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron, prezydent Finlandii Alexander Stubb, sekretarz generalny NATO Mark Rutte, premierka Włoch Giorgia Meloni i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.
Przywódcy będą kontynuować "koordynację działań między Europejczykami a Stanami Zjednoczonymi w celu osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju, który ochroni żywotne interesy Ukrainy i bezpieczeństwo Europy" - czytamy w oświadczeniu Pałacu Elizejskiego.
W sobotę media podały, że Putin miał domagać się przejęcia całego ukraińskiego Donbasu (czyli obwodów donieckiego i ługańskiego) jako warunku zakończenia wojny.
Prezydent USA zapowiedział, że po spotkaniu z Zełenskim będzie dążył do zorganizowania trójstronnych rozmów z udziałem przywódców Rosji i Ukrainy. W ocenie Trumpa do takiego szczytu mogłoby dojść już 22 sierpnia.
Przed poniedziałkowym spotkaniem, w niedzielę o godz. 15, europejscy przywódcy naradzą się w gronie liderów tzw. koalicji chętnych. Telekonferencji przewodniczyć będą prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz oraz premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Z Polski weźmie udział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Jak poinformowała Ursula von der Leyen, Zełenski po południu przybędzie do Brukseli, by wraz z nią połączyć się z pozostałymi liderami.
'Amerykanie się odsłonili'. Co teraz? 'Przepis na sukces w kontekście Kremla'