Koniec z masowymi testami i raportowaniem zakażeń. Ten kraj chce traktować COVID-19 jak zwykłą grypę

Hiszpania chce traktować koronawirusa jak grypę. Przygotowania do zmiany taktyki epidemicznej prowadzi od tygodni, a kierunkowa decyzja zapadła wiele miesięcy temu. Do tego samego będzie przekonywać inne kraje i już zapowiada start ogólnoeuropejskiej dyskusji w tej sprawie. Światowe Organizacja Zdrowia zastrzega, że jest zbyt wcześnie na zmianę strategii wobec COVID-19.
Zobacz wideo

Hiszpański premier Pedro Sanchez zapowiedział w wywiadzie radiowym, że infekcje COVID-19 będą traktowane jak przypadki grypy i leczone w ramach systemu podstawowej opieki zdrowotnej. - Jest wystarczająco dużo narzędzi, by zapewnić sobie ochronę i ograniczyć zakażenia w społeczeństwie - mówił premier Sanchez. I zapowiadał: "będziemy musieli nauczyć się żyć z koronawirusem, tak jak robimy to z wieloma innymi wirusami".

W podobnym tonie wypowiedziało się we wtorek hiszpańskie Stowarzyszenie Lekarzy Rodzinnych (semFYC). W oficjalnym komunikacie organizacja napisała, że "ani system opieki zdrowotnej, ani społeczeństwo jako całość, nie mogą sobie pozwolić na dalsze testowanie pacjentów bezobjawowych lub z łagodnymi objawami oraz izolowanie wszystkich z pozytywnym wynikiem testu - biorąc pod uwagę związane z tym konsekwencje na poziomie społecznym i ekonomicznym, w tym masowe zwolnienia chorobowe".

Zmiana strategii walki z COVID-19

W Hiszpanii trwają więc przygotowania do rezygnacji z masowego testowania i raportowania przypadków pozytywnych. Zamiast tego, na podstawie naukowo zdefiniowanej puli testów, szacowana będzie ogólna liczba zakażeń. Na tej podstawie określany będzie poziom potencjalnego obciążenia opieki zdrowotnej. W nowym hiszpańskim systemie nie będzie już raportowania o każdej zdiagnozowanej infekcji, ani nie będą przeprowadzane testy przy najmniejszych jej objawach. Zakażenia COVID-19 będą monitorowane jak każda inna choroba układu oddechowego.

Choć nie ma dokładnego terminu wprowadzenia nowej strategii wiadomo, że stanie się to przed końcem trwającej fali zakażeń. W Hiszpanii już obowiązuje łagodniejsza polityka kwarantannowa. Osoby z bliskiego kontaktu z zakażonym nie muszą już być testowane, chyba że wykazują objawy choroby. Jednocześnie pięć hiszpańskich regionów rozpoczęło programy pilotażowe w swoich ośrodkach podstawowej opieki zdrowotnej, a dziewięć wprowadziło je w szpitalach.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzegła we wtorek, że jeśli nic się nie zmieni, to w ciągu najbliższych sześciu do ośmiu tygodni ponad 50 proc. Europejczyków będzie zakażonych omikronem. W pierwszym tygodniu roku w Europie zarejestrowano ponad 7 mln nowych przypadków COVID-19. . W Hiszpanii w pełni zaszczepionych jest ponad 90 proc. obywateli. W związku z pandemią koronawirusa zajętych jest ok. 14 proc. łóżek szpitalnych.

DOSTĘP PREMIUM