Victor Orban nazywa Zełenskiego wrogiem, Putin gratuluje mu wygranych wyborów na Węgrzech

- Zmagaliśmy się z lewicą w kraju, międzynarodową lewicą dookoła, brukselskimi biurokratami, wszystkimi pieniędzmi i organizacjami George'a Sorosa, światowymi mediami głównego nurtu i wreszcie z prezydentem Ukrainy - stwierdził Viktor Orban.

Viktor Orban i jego partia Fidesz wygrali wybory na Węgrzech już czwarty raz z rzędu. Mogą też liczyć na konstytucyjną większość w parlamencie. Podczas przemowy Orban wśród swoich przeciwników wymienił między innymi prezydenta Ukrainy Wołodymira Zełenskiego.

- Zmagaliśmy się z lewicą w kraju, międzynarodową lewicą dookoła, brukselskimi biurokratami, wszystkimi pieniędzmi i organizacjami George’a Sorosa, światowymi mediami głównego nurtu i wreszcie z prezydentem Ukrainy. Nigdy nie mieliśmy tylu wrogów na raz – stwierdził Viktor Orban.

Jak podaje PAP, w poniedziałek (04.04.2022) prezydent Rosji Władimir Putin pogratulował Orbanowi wygranej i powiedział, że ma nadzieję na dalsze budowanie więzi.

- Głowa państwa rosyjskiego wyraziła przekonanie, że mimo trudnej sytuacji międzynarodowej dalszy rozwój dwustronnych więzi partnerskich w pełni odpowiada interesom narodów Rosji i Węgier – przekazał Kreml w oświadczeniu dotyczącym gratulacji Putina.

Putin i Orban dwa bratanki? Propaganda rosyjska działa także na Węgrzech

Victor Orban jest jedynym przywódcą UE, który otwarcie krytykuje prezydenta Ukrainy. Znany jest też z ciepłych relacji z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W czasie wyborów na Węgrzech pojawiły się nawet opozycyjne billboardy sugerujące, że Orban to "węgierski Putin" sugerujące, że kto głosuje na Orbana, ten głosuje przeciwko Europie.

Putina i Orbana łączą przede wszystkim kwestie ideologiczne. Od kilkunastu lat partia Fidesz po prostu realizuje na Węgrzech politykę Putina, która "polega przecież na skłócaniu krajów UE i jednocześnie osłabianiu Wspólnoty. Orban nie tylko robił to świetnie, ale jeszcze wciągnął do tego Polskę" - czytamy w komentarzu na stronie Bezprawnik.pl.  

Jak pisze BBC, obaj przywódcy – Putin i Orban – posiadają wiele wspólnych poglądów, lekceważą Brukselę i opozycję polityczną, mają w rękach większość mediów, jednocześnie kwestionują niewygodne przekazy medialne m.in. dotyczące sytuacji na Ukrainie. 

Mimo, że Węgry podpisały się pod sankcjami UE i NATO wobec Rosji, Orban odmówił dostarczenia broni na Ukrainę, a opozycjoniści węgierscy skarżyli się, że media państwowe publikują propagandowe wiadomości o wojnie na Ukrainie „w rosyjskim stylu". W efekcie, wielu Węgrów jest przekonanych, że wojna wybuchła przez Ukraińców – donosi BBC. 

Jak czytamy w tekście jednego z dziennikarzy na stronie BBC – otoczenie Orbana oskarżyło Włodymyra Zełenskiego o zawarcie „paktu" z opozycją węgierską w celu wciągnięcia rodzimych żołnierzy do wojny z Rosją. "W tę niedzielę uderzające było to, że oprócz jego zwolenników, większość wyborców-przeciwników Orbana, z którymi rozmawiałem w lokalach wyborczych, miała ambiwalentne wątpliwości co do tego, kto jest winien rozlewu krwi na Ukrainie." - czytamy w BBC.

Viktor Orban przeciwko Zełeńskiemu. Polski rząd bez mocnej odpowiedzi

Sojusz Prawa i Sprawiedliwości z Viktorem Orbanem powinien jak najszybciej być zerwany i to na każdej płaszczyźnie – tak uważa opozycja w Polsce. Jak powiedział w poniedziałek (04.04.2022) szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, Orban wybierając na swojego głównego sojusznika prezydenta Rosji "zgadza się tym samym, żeby przykrywać, tuszować zbrodnie ludobójstwa w Ukrainie". 

Z kolei rzecznik rządu Piotr Müller powiedział w Radiu Gdańsk w poniedziałek (04.04.2022), że ma nadzieję, iż premier Orban nabierze po wyborach "odpowiedniego podejścia". 

- Nie ukrywam, że w tym zakresie nasze stanowiska diametralnie się różnią. Z przykrością patrzę, że Viktor Orban podchodzi do tego w taki sposób. Rozumiem, że mają inną sytuację, ale to nie usprawiedliwia takiego zachowania. Viktor Orban zgadza się z nami w niektórych obszarach, ale w tych dla nas teraz najważniejszych ma odmienną opinię. Mam nadzieję, że zakończony wyścig wyborczy ograniczy emocje w tym obszarze i spowoduje, że nie będzie więcej dwuznacznych wypowiedzi – mówił rzecznik rządu.

Premier Mateusz Morawiecki na razie wstrzymał się z gratulacjami z okazji wygranych wyborów, lecz powiedział również wymijająco, iż za głównego oponenta sankcji wobec Rosji należy uznać Niemcy:

- Nie ma co zasłaniać oczu Węgrami. To Niemcy są głównym hamulcem bardzo zdecydowanych sankcji – mówił polski premier.

DOSTĘP PREMIUM