"Ukronaziści, ISIS", czyli co w kremlowskiej propagandzie piszczy. "Finezji nie ma, ale jest dużo fantazji"

W rosyjskich mediach można już w zasadzie wszystko. One są kompletnie wyczyszczone. (...) Tworzy się obraz dystopijnego Zachodu, który z jednej strony płonie przez niepokoje społeczne, a z drugiej zamarza, bo nie ma nośników energii. (...) Rosyjskie media próbują eksploatować taki przekaz, że nawet jeśli u nas jest źle, to przecież tam jest jeszcze gorzej - mówił w TOK FM Jędrzej Morawiecki.
Zobacz wideo

Jędrzej Morawiecki jest pisarzem, publicystą, reporterem, doktorem filologii słowiańskiej oraz socjologii, a także adiunktem w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Na swoim profilu na Facebooku przytacza przykładowe treści publikowane przez media rosyjskie. Jak mówił w TOK FM Morawiecki, ostatnio znalazło się tam miejsce także dla Polski. – Piszą, że nasz kraj prowokuje, żeby być kolejnym do denazyfikacji. Albo, że w Polacy muszą zbierać chrust, bo tak drożeje u nas energia – wspominał gość Agnieszki Lichnerowicz w "Światopodglądzie". Kremlowska propaganda nie odpuszcza też Wielkiej Brytanii. – Rząd Borisa Johnsona mocno zaszedł im za skórę, więc na nich skierowano celownik. Rosyjskie media twierdzą, że emeryci w Wielkiej Brytanii muszą wybierać – czy jeść, czy się ogrzewać, a w ogóle ten kraj jest liderem nędzy na świecie – relacjonował Morawiecki.

Ekspert wskazywał, że przekaz kremlowskich mediów wobec Zachodu jest „wynaturzony i wyolbrzymiony". - Tam już w zasadzie można wszystko. Media są kompletnie wyczyszczone. (…) Tworzy się obraz dystopijnego Zachodu, który z jednej strony płonie przez niepokoje społeczne, a z drugiej zamarza, bo nie ma nośników energii. (…) Rosyjskie media próbują eksploatować taki przekaz, że nawet jeśli u nas jest źle, to przecież tam jest jeszcze gorzej – opowiadał gość TOK FM.

"Ideologia, która kojarzy się ze stalinizmem"

A jak rosyjskie media relacjonują "operację specjalną" w Ukrainie? – Pokazuje się drobne sukcesy wojsk Putina, wyzwalanie pojedynczych wiosek. Za to bardzo dużo pisze się o "ukronazistach" nawet "ukrotalibanie". Sklejają wszystko: nazistów, ISIS i właściwie moglibyśmy mieć jeszcze Jeźdźców Apokalipsy oraz diabła, to też by się tam zmieściło. Finezji nie ma, ale jest fantazja – opisywał Morawiecki.

Do tego dochodzą też kolejne artykuły, w których autorzy twierdzą, że trzeba „zintegrować" Ukraińców. – Czyli najpierw wyzwolić ich fizycznie, a potem mentalnie. To ideologia, która kojarzy mi się ze stalinizmem. Tamtejsi propagandyści twierdzą, że tylko tak można "uleczyć" Ukrainę i przywrócić społeczeństwu rosyjskiemu pełnowartościowego człowieka z tamtych terenów – opowiadał gość TOK FM.

I dodawał, że rosyjskiej propagandzie po prostu brakuje realnych sukcesów. – Dlatego generalnie tłumaczenie jest takie, że robimy to wszystko dla dobra ludzi. Pisze się, że Rosja tylko wyzwala swoje terytoria i nikogo nie kolonizuje, bo tak robi Zachód. Natomiast "swoich" trzeba ratować delikatnie, czyli powolutku – podsumowywał ekspert.

DOSTĘP PREMIUM