Wenecja walczy z jednodniową turystyką. Oto, jak miasto chce eliminować tanich turystów

Wycieczka na jeden dzień do Wenecji może być wkrótce objęta opłatą. To część strategii radnych miasta, która ma na celu wyeliminowanie turystów, którzy zapychają ulice i obciążają infrastrukturę miasta, niewiele oferując gospodarce. Ile kosztować będzie wizyta w słynnym mieście?

Wenecja: Z? jednodniowych turystów więcej szkody niż pożytku

Pewna rodzina odwiedzająca Wenecję, rozłożyła obrus na historycznej studni, aby zjeść przyniesiony ze sobą posiłek w formie pikniku. „Zostali ukarani surową grzywną" – przekazała Simone Venturini, radna miasta Wenecji, która prowadzi inicjatywę mającą na celu przestawienie weneckiej turystyki "na jakość zamiast na ilość". Chodzi o obciążenie opłatą wycieczkowiczów, którzy nie stołują się w lokalnych restauracjach i trattoriach, nie śpią w hotelach, tylko niskobudżetowo odwiedzają słynne miasto na krótką wycieczkę.

Jak podaje bloomberg,com, który opisał zmianę polityki miasta wobec turystów, presja na ograniczenie jednodniowych turystów zwiększy się tego lata, bo konsumenci w Europie i na świecie wydają oszczędności pandemiczne na zaległe podróże.

Według stowarzyszenia handlowego Assoturismo Confesercenti liczba odwiedzających 100 największych historycznych miast Włoch, w tym Wenecję, Rzym i Florencję, ma w wakacje wzrosnąć o około 25 proc. do 27,4 miliona osób.

Wenecja doszła do wniosku, że liczba turystów szacowana na 30 - 40 tys. osób dziennie, która pojawia się by zrobić sobie selfie na moście Rialto i przeciska się wśród tłumów przez Plac Świętego Marka wyrządza więcej szkody niż pożytku.

„Celem tych działań nie jest zarobienie pieniędzy, ale ochrona Wenecji"

 Aby wyeliminować tanie wypady, miasto planuje pobierać od jednodniowych wycieczkowiczów opłatę w wysokości od 3 do 10 euro (około 14 do 46 zł) za dostęp do miasta począwszy od stycznia. Urzędnicy ustalają szczegóły, w tym sposób pobierania i egzekwowania opłat, a plan opłat za wejście obejmuje słynne miejsca wzdłuż Canale Grande, a także wyspy, takie jak Lido, Murano i Torcello.

Nie wszyscy popierają ten pomysł. Niektórzy sklepikarze obawiają się, że ograniczenia wjazdowe wysyłają zły sygnał w świat i są sprzeczne z korzeniami wenecjan jako narodu handlowego. Inni popierają plan pobierania opłat za wstęp, ale z zastrzeżeniem, że miasto powinno pieniądze przeznaczyć na określony cel, taki jak ochrona lub łagodzenie skutków środowiskowych. Są też opinie, że miasto nie powinno nakładać ograniczeń na historyczne części miasta, ale zachęcać turystów jednodniowych do odkrywania mniej znanych obszarów w godzinach szczytu.

„Celem tych działań nie jest zarobienie pieniędzy, ale ochrona Wenecji. Miasto ze swoimi słabościami nie nadaje się do szybkiej turystyki" - odpowiada na te wątpliwości Venturini.

W Wenecji ryzyko nieuregulowanej turystyki jest coraz większe. Powodzie, znane jako „acqua alta", stały się coraz częstsze, z najgorszym od ponad 50 lat wzrostem wód, który w 2019 r. spowodował szkody o wartości 1 miliarda euro. Aby chronić miasto, rząd Włoch w zeszłym roku zakazał wpływania dużych statków wycieczkowych w lagunie weneckiej.

Jak przekonuje cytowana przez portal Dina Ravera, założycielka i prezeska ekskluzywnego touroperatora Destination Italia SpA, nie można pozwolić, aby "miasto, takie jak Wenecja, zostało zniszczone przez hordy turystów". "To skansen i aby go zachować trzeba ograniczyć przepływ ludzi. W przeciwnym razie byłoby to tak, jakby pozostawić otwarte drzwi Luwru" – powiedziała.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM