"Był w cieniu królowej" i "popadał w skandale". Ekspertka o Karolu III: Zobaczymy, czy czegoś nie chlapnie

Po śmierci Elżbiety II jej następcą został Karol III. - Ma zupełnie inny temperament niż matka. Wielu obawia się, czy będzie potrafił utrzymać w ryzach swoje polityczne zapędy. Zobaczymy więc, czy będziemy mieć króla, który od czasu do czasu coś chlapnie - mówiła dr Wioletta Wilk-Turska.
Zobacz wideo

W wieku 96 lat zmarła Elżbieta II, najdłużej panujący monarcha w historii Wielkiej Brytanii. Zasiadała na brytyjskim tronie od 1952 roku. Odeszła w zamku Balmoral w Szkocji, gdzie przebywała od lipca. Po jej śmierci przybyła tam cała rodzina królewska, w tym następca królowej - jej syn książę Karol.

To właśnie on po śmierci Elżbiety II automatycznie został królem Wielkiej Brytanii - Karolem III. - Jego dwóch poprzedników nie zapisało się zbyt chlubnie w historii królestwa. Pierwszy został ścięty, drugi próbował bezskutecznie przywrócić monarchię absolutną w Anglii - mówił w TOK FM dr Grzegorz Mathea, prodziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie i dodał, że syn Elżbiety II był rekordzistą, jeśli chodzi o czas oczekiwania na objęcie tronu. Karol III w momencie wstąpienia na tron ma już 73 lata.

Z kolei dr Wioletta Wilk-Turska z Wyższej Szkoły Studiów Międzynarodowych w Łodzi zwróciła uwagę w TOK FM, że królowa cieszyła się wielką popularnością wśród poddanych, natomiast o jej synu nie można tego powiedzieć. - Ma zupełnie inny temperament. Wielu obawia się, czy będzie potrafił utrzymać w ryzach swoje polityczne zapędy. Bo zdarzało mu się komentować polityczne wydarzenia, czego jako królowi robić nie będzie wolno. Monarchowie od setek lat nie czynią tego publicznie dla własnego dobra. Zobaczymy więc, czy będziemy mieć króla, który od czasu do czasu coś chlapnie - mówiła w rozmowie z Pawłem Sulikiem.

Podkreśliła, że złożony charakter Karola wynika z tego, że przez całe życie było mu trudno. Żył bowiem - jak oceniła ekspertka - w cieniu dwóch gigantów. - Był nim jego ojciec książę Filip i była nim jego matka. Można o niej powiedzieć, że nadała imię swojej epoce, która właśnie się skończyła. To druga epoka elżbietańska (pierwsza była w XVI wieku). Na pewno niełatwo było pozostawać następcą tronu, mając tak wybitnych rodziców. Zawsze był i będzie porównywany do nich. Zawsze się będzie mówiło: "No cóż, Karol nie jest tak charyzmatyczny jak jego matka". No nie jest i będzie innym królem - podkreśliła.

"Był w cieniu Elżbiety II"

Z kolei dr Grzegorz Mathea postawił w TOK FM pytanie, jaką formułę władzy przyjmie Karol III. - W Wielkiej Brytanii przyjęto, że monarcha panuje, ale nie rządzi. Temu była wierna Elżbieta II i nie ponosiła żadnej odpowiedzialności politycznej. Była tylko żywym symbolem, chociaż ona nie lubiła tego sformułowania i często kpiła sobie z niego. Ale czy tej formule Karol III pozostanie wierny, to pytanie otwarte - podkreślił.

- On, jak i cała rodzina królewska, był w cieniu Elżbiety II. Teraz sam będzie musiał nadać rys monarchii. Zobaczymy, czy uda mu się to zrobić, czy będzie chciał nawiązać do tradycji Elżbiety II. Na pewno stał się bohaterem wielu skandali w przeszłości, ale czy tak będzie dalej? Za wcześnie na oceny - stwierdził w TOK FM dr Krzysztof Winkler z Uniwersytetu Warszawskiego.

"To moment największego smutku dla mnie"

Po śmierci Elżbiety II jej następca i syn wydał oświadczenie: "Śmierć mojej ukochanej Matki, Jej Wysokości Królowej, to moment największego smutku dla mnie i wszystkich członków mojej rodziny. Głęboko opłakujemy odejście umiłowanej władczyni i bardzo kochanej matki. Wiem, że jej strata będzie głęboko odczuwana w całym kraju, Królestwach i Wspólnocie Narodów oraz przez niezliczone rzesze ludzi na całym świecie".

"W tym okresie żałoby i zmian, moją rodzinę i mnie będzie pocieszać i podtrzymywać nasza wiedza o szacunku i głębokim uczuciu, którym Królowa była tak powszechnie obdarzana" - napisał nowy król Karol.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM