Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba w ONZ: Rosyjskie "referenda" nic nie zmienią

- Rosjanie mogą robić, co chcą. To niczego nie zmieni - odparł szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba, pytany w Nowym Jorku przed spotkaniem z ambasador USA przy ONZ o referenda dotyczące przyłączenia do Rosji okupowanych ukraińskich terytoriów - poinformowała agencja Reutera.

Jak ogłosili prorosyjscy separatyści "referenda" mają się odbyć na terenach tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej oraz w okupowanym przez Rosjan obwodach chersońskim i zaporoskim oraz Melitopolu. Głosowania mają się odbyć między 23 a 27 września.

Dmytro Kułeba o komentarz w tej sprawie był pytany w Nowym Jorku, przed rozmową z ambasador USA przy ONZ. - Rosjanie mogą robić, co chcą. To niczego nie zmieni - podkreślił szef ukraińskiego MSZ.

Na stronie internetowej resortu, którym kieruje Kułeba, pojawiło się jednoznaczne stanowisko: „Ukraina uważnie śledzi plany przeprowadzenia przez Federację Rosyjską tzw. "referendów" na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy. (…) Nie będą one miały żadnych konsekwencji prawnych i nie będą miały wpływu ani na integralność administracyjno-terytorialną Ukrainy, ani na uznawanie jej granic przez społeczność międzynarodową".

Ukraińskie MSZ poinformowało też, że zarówno pseudoreferenda, jak i przymusowa "paszportyzacja" mieszkańców terytoriów tymczasowo okupowanych (przymusowe wręczanie mieszkańcom terytoriów okupowanych przez Rosję paszportów Federacji Rosyjskiej - PAP) są rozpatrywane przez Ukrainę jako kolejna próba legitymizacji przez Rosję własnej agresji na Ukrainę, oraz że wszystkie ukraińskie terytoria zostaną wyzwolone, a rosyjskie dowództwo zostanie pociągnięte do odpowiedzialności za terror, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

"Osoby, które będą organizować pseudoreferendum, będą obiektami postępowania karnego; kompetentne organy Ukrainy przedsięwezmą odpowiednie środki w celu ich odnalezienia i pociągnięcia do odpowiedzialności" – podkreśliło ministerstwo.

"Ukraina wzywa swoich międzynarodowych partnerów do stanowczego potępienia zamiaru przeprowadzenia przez Federację Rosyjską bezprawnego głosowania (…) oraz nałożenia na Rosję nowych sankcji i uznania ją za państwo sponsorujące terroryzm" – napisano w komunikacie ukraińskiego resortu dyplomacji.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM