"Krew tryskała pod sufit". Pacjenci najczęściej umierali na "straży Christiny". To o niej powstał serial "Pielęgniarka"
Ten dyżur w szpitalu Nykøbing F. w niewielkim duńskim miasteczku Nykøbing Falster zostanie zapamiętany jeszcze na długo. W nocy z 28 lutego na 1 marca 2015 roku aż czterech pacjentów, których stan wcześniej był stabilny, nagle znajduje się na granicy śmierci. Jedna z obecnych na miejscu pielęgniarek - 31-letnia Christina Aistrup Hansen - desperacko stara się ich uratować. Niestety, z całej czwórki przeżywa tylko jedna osoba - 72-letnia Maggi Margrethe Rasmussen.
Z Christiny emocje nie schodzą nawet po powrocie do domu. Swoimi przemyśleniami dzieli się na Facebooku. "O tej strasznej nocy w szpitalu można by nagrać film" - podobno można było przeczytać w jej poście. Jej słowa poniekąd się spełniają. Poniekąd, bo o kobiecie obwołanej w mediach "Diabłem śmierci" już za osiem lat powstanie nie film, a serial.
"Krew tryskała aż pod sufit"
Christina Aistrup Hansen przychodzi na świat w 1984 roku. W 2005 roku rozpoczyna studia pielęgniarskie w Herlev, a po nich staż w szpitalu. Choć początkowo marzy o byciu położną, ostatecznie wybiera oddział ratunkowy. Praca tam jest nieprzewidywalna, pełna emocji i to Christinie się podoba. Wkrótce zdaje egzamin w szpitalu Nykøbing F., gdzie pozostaje. W 2009 roku rozpoczyna pracę na tamtejszym oddziale M130, a później przenosi się na tzw. emergency (duński odpowiednik SOR-u).
Szpital Nykøbing F. zdecydowanie nie należy do najbardziej prestiżowych w kraju. Znajduje się na południu Danii, w stosunkowo ubogim, jak na ten kraj, regionie, skąd uciekają zdolni i ambitni, a przybywają bezrobotni i niezamożni. Jak wskazuje Kristian Corfixen w reportażu "Pielęgniarka", ludzie tam zgłaszają się do szpitala raczej niechętnie, więc jak już do niego trafiają, to w kiepskim stanie.
W przeciwieństwie do samej placówki, która przez prasę zostaje oceniona jako "drugi najgorszy szpital w Danii", reputacja Christiny jest świetna. Kobieta posiada ogromną wiedzę i doświadczenie, którym chętnie się dzieli; jest typem mentorki. Do tego jest miła, zabawna i umie zjednywać sobie ludzi. Koledzy i koleżanki z pracy żartobliwie porównują ją do pionierki współczesnego pielęgniarstwa - Florence Nightingale. Obiektem żartów jest też fakt, że to na dyżurach Christiny najczęściej dochodzi do najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia pacjentów sytuacji i to ona jako pierwsza wszczyna alarm i rzuca się im na ratunek, z różnym skutkiem. "Straż Christiny" - mówią.
Sama Christina lubi opowiadać o najcięższych przypadkach, często dowcipkując i koloryzując. Raz na przykład, opisując reanimację jednego z pacjentów, mówi, że jego "krew tryskała aż pod sufit". Nikt nie zwraca na to większej uwagi, oprócz młodszej stażem koleżanki - Pernille Kurzmann. Choć kobieta wie, że żartowanie z choroby lub nawet śmierci, w środowisku medycznym nie jest niczym niezwykłym, to wciąż uważa, że Christina po prostu przesadza. Podejrzane też wydaje jej się to, że na dyżurach Hansen tak często dochodzi do zatrzymania akcji serca pacjentów.
O swoich obawach Pernille mówi Nielsowi Lundénowi - ordynatorowi oddziału, na którym pracuje razem z Christiną, a prywatnie - mężowi. Lundén na początku jest oburzony tymi oskarżeniami, ale gdy wysłuchuje żony do końca, poleca Pernille obserwować uważnie Christinę podczas ich najbliższego wspólnego dyżuru, który czeka ich za parę tygodni.
Wyjątkowo ostry dyżur
I tu wracamy do nocy z 28 lutego na 1 marca 2015 roku. O godz. 19. rozpoczyna się nocny dyżur. Pielęgniarki - w tym Christina, Pernilla i trzecia o imieniu Marlene - dzielą się obowiązkami. Pernilla bierze się za przygotowanie leków dla pacjentów, a Christina rusza na obchód. Mija zaledwie 20 minut, gdy Hansen wchodzi do dyżurki i informuje o zgonie Anny Lise Poulsen. 88-latka i tak już czekała na koniec swoich dni; była tak schorowana, że jej rodzina podjęła decyzję o niepodejmowaniu akcji ratunkowej w razie zatrzymania akcji serca. W ostatnim dniu swojego życia staruszka czuła się wyjątkowo dobrze, nawet zjadła spory obiad.
O godz. 20., gdy Pernilla pracuje przy komputerze, nagle rozlega się alarm. 66-letni zmagający się z rakiem pęcherza Viggo Holm Peterson, ma problemy z oddychaniem. Jego rodzina, która za dnia czuwała przy mężczyźnie, pojechała do domu parę chwil wcześniej. Pernilla przy łóżku pacjenta próbuje odgadnąć przyczynę jego złego stanu, ale nie potrafi. Wtedy na wenflonie przyklejonym do dłoni Viggo zauważa mikroskopijne ślady mlecznobiałego płynu. Pomyślała, że to może być Stesolid. To silny lek przeciwlękowy zawierający benzodiazepiny. Jego przedawkowanie może prowadzić do śmierci. Młoda pielęgniarka zastanawia się nad podaniem mężczyźnie Flumazenilu - odtrutki stosowanej po przedawkowaniu Stesolidu, jednak tego nie robi, bo nie ma pewności, czym jest mlecznobiała substancja.
Viggo, tak jak Anna Lise, ma nie być reanimowany w przypadku zatrzymania akcji serca. Po kilkunastu minutach już nie żyje. Pernilla uświadamia sobie, że Christina wyszła z dyżurki tuż po tym, jak rodzina mężczyzny opuściła szpital. Robi wenflonowi zdjęcie, a potem chowa go wraz z kroplówką w pojemniku na odpady.
O godz. 23. na oddziale zjawia się 86-letni Svend Aage, można powiedzieć - stały bywalec Nykøbing F.. Christina i Marlene przebierają pacjenta, po czym druga z kobiet wychodzi. Nie mija nawet kilka minut, gdy cały personel - zawiadomiony przez pager - zjawia się w sali, w której leży Svend. Masaż serca nie przynosi skutku, mężczyzna umiera.
O godz. 3. w nocy Pernille udaje się na drzemkę, ale nie może spać. Dyżur jeszcze się nie skończył, a zmarły już trzy osoby. Zastanawia się, ile wspólnego może mieć z tym Christina. Czy zdjęcia i inne schowane w pojemniku dowody wystarczą? Nagle do sali, gdzie odpoczywa, wparowuje Christina i oznajmia, że coś złego dzieje się z kolejną pacjentką. 72-letnia Maggi Margrethe Rasmussen skarży się na zawroty głowy i problemy z oddychaniem. Dodatkowo, według słów Christiny, ma bóle w klatce piersiowej, co pielęgniarka odnotowuje w raporcie. Teorię o problemach z sercem próbuje przeforsować też w rozmowie z lekarką, kwestionując jej opinię.
Pernilla ukradkiem zabiera worek ze śmieciami, w którym znajduje 12-milimetrową strzykawkę ze śladami mlecznobiałego płynu. Jej też robi zdjęcie. Dziwi się, bo do podawania Stesolidu zazwyczaj używa się dużo mniejszej strzykawki. Kobieta udaje się do magazynu i odkrywa, że brakuje czterech ampułek z adrenaliną i jednej ampułki ze Stesolidem. Wraca na dyżurkę i patrzy w monitor informujący o funkcjach życiowych Maggi, która nadal żyje.
Po paru chwilach Pernilla zauważa na monitorze powiadomienie o wstrzymaniu aparatury pacjentki. Zaalarmowana wychodzi z dyżurki i po cichu podchodzi do drzwi sali. Przy łóżku Maggi widzi pochylającą się nad nią Christinę, odwróconą do Pernilli plecami. - Pomóc ci w czymś? - pyta koleżankę. Christina, słysząc to, szybko chowa dwie strzykawki o pojemności 20 mm, z tłokami wciśniętymi do samego końca. - Chciałam tylko coś poprawić - mówi i wychodzi.
Po mniej niż trzech minutach Meggi znów ma problemy z oddychaniem, o czym personel alarmuje Christina. Sala znów zapełnia się pielęgniarkami i lekarzami. 72-latka nie oddycha, jej serce ledwo bije. Nikt nie wie, co się stało. Może to wylew krwi do mózgu? Wtedy Pernilla pyta jedną z lekarek, czy przyczyną stanu pacjentki może być przedawkowanie Stesolidu. Lekarka wysłuchuje sugestii pielęgniarki i podaje 72-latce Flumazenil. Minutę później pacjentka zaczyna samodzielnie oddychać, otwiera oczy i prosi o szklankę wody.
Pernilla jest już pewna, że przyłapała Christinę na próbie morderstwa. Do szpitala przyjeżdża Niels Lundén, którego pielęgniarka i żona przez całą noc informowała o tym, jak przebiega dyżur. Ordynator oddziału zabezpiecza wszystkie zebrane dowody i wtedy podejmuje decyzję: trzeba wezwać policję.
"Wiele osób tutaj mówi mi, że pewnego dnia pogodzę się z wyrokiem"
Christina w tym czasie przegląda Facebooka i udaje się na pokaz gimnastyczny swojej 7-letniej córki Mai, a po powrocie kładzie się do łóżka w mieszkaniu swojego chłopaka. Gdy się budzi, dostaje telefon od policji, która właśnie stoi pod drzwiami jej mieszkania w innej części miasta. Gdy wychodzi im na spotkanie, zostaje aresztowana i oskarżona o usiłowanie zabójstwa Maggi Margrethe Rasmussen.
24 czerwca 2016 roku Christine Aistrup Hansen zostaje uznana za winną trzech morderstw i jednego usiłowania zabójstwa, a także pozbawiona uprawnień pielęgniarki i skazana na dożywocie. Sąd dowodzi, że kobieta celowo wstrzykiwała pacjentom Stesolid, odbierając życie trzem osobom. Decyzja zostaje jednak zaskarżona do The Østre Landsret (duńskiego odpowiednika Sądu Najwyższego), który rozpatruje sprawę wiosną 2017 roku.
Tam pojawiają się wątpliwości co do związku między zastrzykami ze Stesolidem a zgonami pacjentów, co doprowadza do uniewinnienia Hansen. 18 maja 2017 roku jej wyrok ulega zmianie. Była już pielęgniarka zostaje skazana na 12 lat więzienia jedynie za usiłowanie zabójstwa czwórki pacjentów. To jednak nie wszystko, co prokuratura zarzuca Christinie. Okazuje się, że kobieta przynajmniej raz podała swojej 7-letniej córce silne leki nasenne, czym naraziła ją na niebezpieczeństwo. Dodatkowo biegli stwierdzają u Christiny tzw. osobowość histrioniczną. Jak wskazują, kobieta często zachowuje się w teatralny sposób i szuka okazji, by znaleźć się w centrum uwagi.
W więzieniu udziela wywiadu Kristianowi Corfixenowi, autorowi wspomnianego wcześniej reportażu "Pielęgniarka". - Wiele osób tutaj mówi mi, że pewnego dnia pogodzę się z wyrokiem. Ale jeszcze nie dotarłam do tego punktu i obawiam się, że nigdy do niego nie dotrę - mówi. Nigdy nie przyznaje się do winy.
27 kwietnia 2023 r. na platformie Netflix swoją premierę miał serial "Pielęgniarka", opowiadający o wydarzeniach ze szpitala Nykøbing F., z Josephine Park i Fanny Louise Bernth w rolach głównych. Christina Aistrup Hansen być może już miała okazję go obejrzeć; w marcu tego roku kobieta mogła ubiegać się o zwolnienie warunkowe. Służby więzienne nie poinformowały jednak, czy "Diabeł śmierci" odzyskał wolność.
Pernille Kurzmann nadal pracuje w szpitalu Nykøbing F.
Tekst powstał w oparciu o
film na kanale YouTube "Aga Rojek" oraz informacje z portali
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>