"Turystyka trzech 's'" ma się dobrze. Rekordowe upały i wielkie pożary turystów nie przestraszyły
Lipiec przyniósł południu Europy rekordowo wysokie temperatury. Brak opadów doprowadził w wielu miejscach do wybuchu groźnych pożarów. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi trzeba było ewakuować z greckiej wyspy Rodos. Pożary wybuchały też w okolicach popularnego wśród turystów Dubrownika, wokół stolicy Portugalii - Lizbony, na włoskiej Sycylii.
Czy wydarzenia ostatnich tygodni zmienią nawyki turystów? Jak oceniła w TOK FM dr hab. Marta Derek z Katedry Geografii Turystyki i Rekreacji Uniwersytetu Warszawskiego, skutki katastrofy klimatycznej w bardzo niewielkim stopniu wpłynie na nasze wybory dotyczące wypoczywania. - To nie jest tak, że ludzie przestaną wyjeżdżać do Grecji, to tak nie działa. Oni mogą teraz powiedzieć, że nie pojadą. (?) Ale to nie znaczy, że w przyszłym roku ktoś zrezygnuje z wyjazdów - mówiła rozmówczyni Tomasza Setty.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Turystyka trzech 's'"
Badaczka wyjaśniła, że większość turystów, którzy nabijają statystyki wyjazdowe i którzy wpisują się w turystykę masową, naukowcy nazywają "turystyką trzech 's": sunny, sand, see". Morze, słońce, plaża. - Większość osób z półkuli północnej podróżuje tam, gdzie jest ciepło, świeci słońce i można skorzystać z kąpieli. I to wielkim zmianom przez wiele lat nie ulegnie - tłumaczyła Marta Derek.
- Są osoby, które jeszcze w tym sezonie chcą pojechać, korzystając z promocji, że wypoczynek w takim nadpalonym hotelu będzie tańszy - zauważył dziennikarz TOK FM. - Ktoś dostanie niewielką zniżkę w hotelu, z którego może nie będzie pięknego widoku na piękną roślinność śródziemnomorską tylko np. na kawałek spalonego lasu i pojedzie na wakacje. Trudno się też dziwić - oceniła ekspertka.
Największy region turystyczny świata
Dr Derek przypomniała, że basen Morza Śródziemnego to jest największy region turystyczny świata, a Europa w skali świata stanowi 50 proc. ruchu turystycznego. W ciągu ostatnich 50 lat liczba turystów wzrosła sześciokrotnie. Na przykład w Grecji wpływy z turystyki stanowi jedną piątą PKB.
Zdaniem gościni TOK FM, turyści nie zrezygnują szybko z wypoczynku na południu Europy, ale od kilku lat widać pewne zmiany. - Trudno powiedzieć, na ile jest to efekt katastrofy klimatycznej, a na ile covidu. Powoli zaczynamy wyjeżdżać w trochę innych terminach. Tuż po i przed sezonem, na wiosnę lub jesień. Ludzie się zorientowali, że nie trzeba spędzać całych wakacji w lipcu i sierpniu. Myślę, że to będzie taki trend, który będzie się rozwijał - uważa gościni "Magazynu EKG".