"W Rosji fajnie być faszystą". "Homo putinicus" powstaje już w przedszkolu
"Gorliwi 'patrioci' atakują dziennikarzy, działaczy opozycji i każdego podejrzewanego o zdradę ojczyzny. Internetowi trolle wrzucają do sieci zmyślnie zmontowane klipy wideo przedstawiające wściekłych młodych mężczyzn i wzywają obywateli do przyłączenia się i poparcia 'sprawy'. Państwowa telewizja straszy widzów fałszywymi opowieściami o antyrosyjskich spiskach i ludobójczych dążeniach złego Zachodu. Dzieci dumnie paradują w parawojskowych mundurach po Placu Czerwonym" - taki mroczny obraz Rosji rysuje przed czytelnikiem Ian Garner, autor reportażu "Za Putina. Mroczny portret faszystowskich ruchów młodzieżowych w Rosji"
Przedszkolaki z plastikowymi karabinami "zostaną wykorzystane w razie potrzeby"
W ocenie dr Marii Domańskiej z Ośrodka Studiów Wschodnich, zjawiska opisanego przez Garnera nie można ignorować. - Na pewno jest gorzej niż kiedyś, dlatego że tego typu ruchy były marginalne, a potem państwo wprowadziło ten radykalny faszystowski dyskurs do centrum. I teraz ten język zawłaszcza przestrzeń publiczną. To jest już oficjalna polityka państwa, realizowana na bardzo wielu poziomach - podkreśliła gościni "Światopodglądu".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
A tym dyskursem - jak wskazała dr Domańska - Rosjanie nasiąkają już od najmłodszych lat. - Największym zagrożeniem jest formowanie dzieci w przedszkolach i wczesnych klasach podstawówek. To zaczęło się wiele lat temu, od kultu wielkiej wojny ojczyźnianej - ubierania przedszkolaków w mundury, dawania im plastikowych karabinów. To był trochę taki folklor i machało się na to ręką, natomiast psychologowie dziecięcy twierdzą, że treści, którymi nasiąknie to dziecko, zostaną z nim na zawsze. To najmłodsze pokolenie będzie zawsze wdzięcznym podglebiem dla kolejnych przejawów aktywowania tego typu światopoglądu. To zostanie wykorzystane w razie politycznej potrzeby - tłumaczyła ekspertka w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.
To ona przejmie pałeczkę po Nawalnym. 'Być może coś się w Rosji stanie'
Młodzież i "patriotyzm w wersji turbo". "Oni po prostu chcą przynależeć"
Dlatego, cytując reportaż Iana Garnera, "w Rosji fajnie jest być faszystą". - Ten patriotyzm w wersji turbo, którą znamy z XX wieku, to już jest coś, w czym młodzi ludzie mogą się odnaleźć. Z tej książki dla mnie płynie przesłanie, że w bardzo wielu przypadkach oni po prostu chcą przynależeć. Są osamotnieni w świecie po różnych turbulencjach, w tym ogromnym kraju bez tożsamości narodowej. W świecie mediów społecznościowych, które nie dają poczucia zakorzenienia, a poczucie zagubienia, a faszystowski segment social mediów oferuje im gotowy zestaw wartości - mówiła dr Maria Domańska.
Jaka jest szansa na to, że przedstawiciel "homo putinicus" gdy wydorośleje, stanie na czele Kremla ? W ocenie ekspertki trudno udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. - Pytanie, czy ta aktywna faszystowska mniejszość będzie miała w przyszłości szansę realnego wpływu na sytuację w kraju i czy wtedy ci ludzie będą dalej wyznawcami takiego światopoglądu. To na razie jest niewiadoma, bo to wciąż jest mniejszość. Wśród Rosjan dominuje jednak bierność, poczucie braku sprawczości. I teraz ta apatyczna większość po prostu nasiąka tym wszystkim, nie ma dla siebie języka, nie ma dla siebie przestrzeni. A ci z drugiej strony barykady mają gotowe odpowiedzi na wszystko - podsumowała dr Maria Domańska w TOK FM.
'Kobieta jest jak grzybnia'. Rosyjska propaganda to coraz większy odlot. Jest też o Radiu TOK FM