,
Obserwuj
Świat

Szykują się czystki na Kremlu? "Tam wszyscy kradną"

Anna Kiedrzynek
2 min. czytania
25.04.2024 19:16
- Gdy reżim zaczyna aresztować za korupcję, to znaczy, że coś się dzieje - stwierdził na antenie TOK FM Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. - Otoczenie Putina jest głęboko skorumpowane, to jest wpisane w naturę tego systemu - dodał.
|
|
fot. Kremlin.ru

Timur Iwanow, wiceminister obrony Rosji, nazywany 'portmonetką Siergieja Szojgu', został aresztowany we wtorek. Jest podejrzany o przyjęcie łapówki w szczególnie dużej wysokości, czyli co najmniej miliona rubli (44 tys. zł), za co grozi mu 15 lat pozbawienia wolności.

- Prawdziwą przyczyną aresztowania wiceministra obrony Rosji Timura Iwanowa jest zdrada stanu, a nie korupcja - poinformował w środę niezależny rosyjski portal Ważnyje Istorii, który powoływał się na dwa źródła zbliżone do Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

- Gdy reżim zaczyna aresztować za korupcję, to znaczy, że coś się dzieje - stwierdził Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, w audycji 'Połączenie'. - Otoczenie Putina jest głęboko skorumpowane, to jest wpisane w naturę tego systemu. Tam wszyscy kradną, bo reżim daje na to przyzwolenie. Dlatego jeśli wysoki rangą urzędnik zostaje za to aresztowany, to pozwala snuć daleko idące hipotezy. Może to część kampanii dyscyplinującej wyższe kręgi polityków? Albo druga wersja: że jest tam wątek zdrady stanu, na co wskazują niezależne rosyjskie media na emigracji. Musimy poczekać na dalszy rozwój wydarzeń - dodał gość Jakuba Janiszewskiego.

Konończuk zaznaczył, że minister Szojgu, któremu podlegał Iwanow, to jeden z głównych przybocznych Putina. Mimo że wojna w Ukrainie nie poszła z początku dobrze, włos nie spadł mu z głowy. - Najgorszą wiadomością dla rosyjskiej elity byłoby rozpoczęcie większej kampanii antykorupcyjnej, bo to oznacza czystki. Samo słowo 'korupcja' w kontekście rozliczeń nic w Rosji nie znaczy. Mówi się, że główny sens istnienia państwa jest taki, żeby urzędnicy mogli kraść. Dlatego to aresztowanie to raczej sygnał czegoś innego - podsumował ekspert.

Decydują o amputacjach, a na medycynie się nie znają. 'Nikt nie może mnie skontrolować'

Jeden z najbogatszych urzędników

Iwanow urodził się w 1975 r. w Moskwie. Wiceministrem obrony jest od 2016 r. W resorcie odpowiadał za budowę i remonty obiektów ministerstwa oraz wsparcie medyczne i zakwaterowanie rosyjskiego wojska. Nadzorował także zakupy towarów dla służb obrony państwa. Zarządzał wszystkimi dużymi inwestycjami budowlanymi resortu, w tym kosmodromu Wostocznyj.

Zespół Nawalnego ustalił, że żona Iwanowa, Swietłana Maniowicz, przez wiele lat wydawała setki tysięcy euro na wakacje na Lazurowym Wybrzeżu, biżuterię i stroje, za co płaciły inne osoby lub firmy. Jeździła do Francji również po eskalacji inwazji Kremla na Ukrainę. Swietłana latem 2022 r. rozwiodła się z Iwanowem, ale po Europie podróżowała także jego przypuszczalna następna żona - była doradczyni ministra obrony Maria Kitajewa. W 2019 r. do Iwanowa i jego ówczesnej żony należało 11 samochodów, w tym mercedesy i bentleye. Według zespołu Nawalnego przez osiem lat rodzina Iwanowów wydała 850 tys. euro tylko na wynajem willi w Saint-Tropez, gdzie Iwanow spędzał co roku cały miesiąc.

Iwanow od marca 2022 r. był objęty sankcjami USA, a od października 2022 r. - również restrykcjami UE.