Duda przyznał się do porażki przed szczytem NATO. "Nie udało mi się"
Prezydent powiedział, że kilka dni temu zapoznał ze stanowiskiem rządu przygotowanym na Szczyt NATO. Podkreślił, że wraz z nim w polskiej delegacji na szczyt NATO leci minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Polska mówi jednym głosem -mówił. - Mamy dokładnie te samą politykę bezpieczeństwa realizowaną nieprzerwanie od kilku lat, w szczególności od momentu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę zwiększamy wydatki na obronność - zaznaczył Duda.
Prezydent zwrócił uwagę, że "dzisiaj Polska wydaje ponad 4 proc. swojego PKB na obronność". Ocenił, że ta polityka musi być dalej realizowana. Powiedział, że "jest to zapisane wyraźnie w stanowisku rządu na szczyt NATO w Waszyngtonie".
Duda zaznaczył, że on i ego eksperci w stu procentach podzielają stanowisko rządu w tej sprawie. - Podkreślam jeszcze raz: w sprawie najważniejszej, w sprawie bezpieczeństwa, polskie władze mówią jednym głosem. To jest sygnał najważniejszy dla nas tutaj wewnętrznie, ale także i dla naszych sojuszników - mówił prezydent.
Jak dodał, "nawet jeżeli władze się zmieniają, to w tej fundamentalnej sprawie Polska nieprzerwanie cały czas ma jedno stanowisko i wszystkie siły polityczne mówią jednym głosem". Wyraził satysfakcję, że "to wybrzmiało dzisiaj bardzo wyraźnie także podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego".
'Wyścig Dudy z Benny Hillem na miny'. Żakowski: Widać tragiczną niedojrzałość
"Nie ma tutaj jednolitości"
Wśród tematów dyskusji na szczycie prezydent wymienił także drogę Ukrainy do NATO. - Niestety wszystko wskazuje na to, że nie uda się uzyskać tego, o co sam ubiegałem się dla Ukrainy od poprzedniego szczytu, mianowicie wystosowania oficjalnego zaproszenia dla Ukrainy do NATO. Nie ma tutaj jednolitości. Ale jedno przekonanie istnieje: mianowicie, że muszą być podjęte takie decyzje, aby droga Ukrainy do NATO była drogą nieodwracalną - mówił.
Prezydent podkreślał też znaczenie dalszego umacniania bezpieczeństwa państw NATO. W tym kontekście wskazał na potrzebę rozbudowy infrastruktury takiej jak magazyny sprzętu i amunicji czy rurociągów mogących zapewnić stałe zaopatrzenie w paliwo w razie kryzysu. Zwrócił też uwagę na kwestię podnoszenie wydatków państw Sojuszu na obronność; jak ocenił, powinny one być obecnie podobne do tych, jakie państwa zachodnie ponosiły w czasach zimnej wojny.
Szczyt NATO
Szczyty NATO to organizowane - z pewnymi wyjątkami - co roku spotkania przywódców państw sojuszniczych, na których ustalane są kluczowe dla kształtu Sojuszu decyzje. Tegoroczny szczyt w Waszyngtonie, który odbędzie się w dniach 9-11 lipca - ma wymiar symboliczny, gdyż wypada w 75. rocznicę powstania NATO.
Wezmą w nim udział przywódcy wszystkich 32 państw sojuszniczych oraz szereg przywódców z państw zaprzyjaźnionych. Polskę reprezentował będzie prezydent Andrzej Duda, wraz z nim w polskiej delegacji będą również wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef MSZ Radosław Sikorski.
Polski prezydent oprócz udziału w posiedzeniach plenarnych przywódców weźmie także udział w posiedzeniu Rady Północnoatlantyckiej, w której będą uczestniczyć zaproszeni Partnerzy NATO z regionu Indopacyfiku oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. W planach jest też posiedzenie Rady NATO–Ukraina.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>