Ukraina wstąpi do NATO? Ekspert nie ma złudzeń. "Poważne zagrożenie"
We wtorek w Waszyngtonie rozpoczął się trzydniowy szczyt NATO. Ma on upamiętnić 75-lecie powstania Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale też przynieść decyzje w sprawie finansowego i militarnego wsparcia Ukrainy oraz potwierdzić gotowość sojuszników do obrony całego terytorium NATO.
Prof. Marek Madej zwrócił w TOK FM uwagę, że "w sojuszu wcale nie ma tak wielkiej chęci szybkiego przyjmowania Ukrainy do NATO". - Pamiętajmy, że członek NATO może oczekiwać pomocy, w tym zbrojnej, także w sensie natychmiastowego zaangażowania w konflikt - mówił ekspert z wydziału nauk politycznych i studiów międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak dodał, dopóki trwa wojna, raczej mało prawdopodobne jest, by Ukraina do NATO weszła. - Chodzi też o to, by uniknąć sytuacji, jak w 2008 r. kiedy obiecano Ukrainie członkostwo, a w zasadzie nie zrobiono nic, by ta obietnica była realna. Zaraz potem była wojna w Gruzji, a i sama Ukraina też nie była tak gotowa i chętna do członkostwa jak dziś - uzupełnił gość "Wywiadu politycznego".
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
W ocenia rozmówcy Karoliny Lewickiej, by tego uniknąć, NATO skoncentruje się teraz na współpracy na poziomie operacyjnym, a mniej na wielkich deklaracjach politycznych.
- Tu bardziej chodzi o to, by NATO udowodniło - a to zamierza zrobić - że jest skłonne Ukrainę wspierać tak długo, jak jest to potrzebne i niezależnie od sytuacji wewnętrznej w państwach członkowskich. Wiadomo, że tu chodzi przede wszystkim o USA - dopowiedział gość TOK FM.
Putin rozgrywa Zachód, jak chce? 'Boję się, że politycy w NATO nie są w stanie reagować'
"Budowanie odporności"
Ujawniono już także, że przez rok NATO ma wypracowywać nową strategię wobec Rosji. Ta ma zostać publicznie ogłoszona podczas kolejnego szczytu w 2025 r. w Hadze.
Jak od razu zastrzegł ekspert UW, nie będzie to jednak strategia przełomowa, a efekt ustaleń z poprzednich szczytów; przede wszystkim ze szczytu w Wilnie. To właśnie rok temu przyjęto tam nowe plany obronne dla rejonu wschodniej flanki dotyczące głównie reakcji na zagrożenie rosyjskie.
- Też nie chodzi o to, by eskalować określenia, czy to jest wielkie zagrożenie, czy poważne. Ważne, że Rosja jest zagrożeniem militarnym dla sojuszu - podkreślił prof. Marek Madej. Wskazał, że w strategii powinny znaleźć się zapisy m.in. jak mobilizować wojska do szybkiego przerzutu, a także np. jak wiele ich rozmieścić i gdzie.
Gość TOK FM osobiście liczy, że w strategii pojawią się też informacje o przeciwdziałaniach dezinformacji czy np. współpracy NATO i UE. - Odpowiedź na rosyjskie zagrożenie musi być całościowa, tego bym się spodziewał. Nie tylko stricte wojskowych kwestii, ale też tych związanych z budowaniem odporności - zastrzegł.
Nowy model sił
Reuters, powołując się na anonimowe źródło wojskowe, podał, że NATO będzie potrzebowało dodatkowo 35, a może 50 brygad do zrealizowania tych planów, a także wzmocnienia obrony powietrznej.
- NATO ogłaszając, że przyjęło nowe plany, samo przyznało, że pewne fakty będą musiały być przedstawione. Nawet w formie nie do końca czytelnych, czy to oficjalnych, czy nieoficjalnych przecieków - skomentował krótko gość Karoliny Lewickiej.
Jak dodał, takie informacje nie są też niczym nowym, bo NATO już w Madrycie zapowiedziało nowy model rozkładu sił, w którym będzie znacznie więcej sił wysokiej gotowości, czyli tych zdolnych do szybkiego przemieszczania się i rozpoczęcia działań. Dwa: wskazało, że te powinny być przeniesione na wschód obszaru natowskiego.
- Postępy są i muszą być czynione dalsze, by można było mówić, że mamy siły, które są zdolne skutecznie zareagować na ewentualną agresję. Bo też musimy pamiętać, że ona może przyjąć różne formy, a plany wojskowe muszą założyć najwcześniejsze scenariusze w postaci zmasowanej ofensywy konwencjonalnej, czyli z użyciem dużej liczby wojsk, sił pancernych itd. Stąd ta znaczna liczba, jaką jest 35-50 brygad - skwitował gość TOK FM.