advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Ukraińcy na froncie walczą nie tylko z Rosjanami. "Wyczerpanie postępuje błyskawicznie"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
19.07.2024 20:26
Upały panujące w Ukrainie mają istotny wpływ na sytuację na froncie. - Pojawią się straty uboczne, czyli kwestie udarów słonecznych, a być może nawet zgonów w wyniku odwodnienia organizmu - mówił w TOK FM płk Piotr Lewandowski. Jak więc wygląda sytuacja na froncie?
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Jak gorąco jest obecnie w Ukrainie, dobrze pokazują najnowsze o rekordzie temperatury w Dnieprze. Kijowskie Centralne Obserwatorium Geofizyczne poinformowało, że w miniony wtorek woda w Dnieprze miała aż 29 stopni Celsjusza.

Upały mają też wpływ na sytuację na ukraiński-rosyjskim froncie. - Ewidentne spowodowały spowolnienie działań obu stron - mówił w TOK FM płk rezerwy Piotr Lewandowski. 

Upały w Ukrainie. Udary i zgony z odwodnienia

Ekspert związany z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej przypomniał, że żołnierze są w trudniejszej sytuacji niż zwykli obywatele. Bo każdy z nich nosi 'od kilkunastu do kilkudziesięciu kilogramów oporządzenia i uzbrojenia'. - Osobną kwestią jest także dostępność do wody, bo przy dużej dynamice działań zabezpieczenie logistyczne może szwankować - podkreślił. Problemy mają żołnierze po obu stronach linii frontu. Stąd spadek intensywności działań wojennych. 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość TOK FM zauważył, że wysokie temperatury mogą mieć bezpośredni wpływ na stan osobowy oddziałów. - Tu pojawią się też straty uboczne, czyli kwestie udarów słonecznych, a być może nawet zgonów w wyniku odwodnienia organizmu - stwierdził. Aktualnie temperatury w cieniu przekraczają na ukraińskim froncie nawet 40 stopni. 

Pułkownik Lewandowski przyznał, że w czasie swojej służby miał do czynienia z jeszcze wyższymi temperaturami. - Ale wtedy ze względu na dużą asymetrię konfliktu zupełnie inaczej wyglądała kwestia zabezpieczenia w wodę, czy możliwości odpoczynku po działaniach bojowych. Tutaj żadna ze stron takiego komfortu nie ma, stąd wyczerpanie organizmu naprawdę postępuje błyskawicznie - powiedział. Tłumaczył, że atakujące oddział, czyli w tej chwili głównie strona rosyjska, muszą zabierać zapas wody ze sobą. A przy takiej intensywności i obciążeniu zapotrzebowanie organizmu na wodę to 3-5 litrów na dobę. 

Wojna w Ukrainie. Sytuacja na froncie

jak obecnie wygląda sytuacja na froncie? Ciężkie walki z Rosjanami toczą się m.in. wokół miejscowości Nju Jork i Toreck. Jak wyjaśnił gość TOK FM, tam rosyjskie uderzenie wykorzystało rotację ukraińskich brygad. -  To jest odcinek około 40 km, gdzie Rosjanie skoncentrowali bardzo duże siły i na tym odcinku usiłują przełamać ukraiński front, żeby wyjść dalej na Pokrowsk - wyjaśniał. Równolegle trwają rosyjskie uderzenia na Charków od strony obwodu biełgorodzkiego. 

Trump oficjalnie kandydatem w wyborach. Pomoże mu przeciwnik pomocy dla Ukrainy

Tymczasem nieco dalej na północny zachód, jak opowiadał płk Lewandowski, udał się skuteczny kontratak wojsk ukraińskich. - Tam na chwilę uzyskali inicjatywę. Na tym odcinku Rosjanie stracili co najmniej dwie brygady - przekazał. Ale wojskom rosyjskim udało się już ściągnąć odwody i trudno wskazać, kto obecnie ma tam przewagę. - Waży się, czy Ukraińcy utrzymają zdolność do wypierania Rosjan w stronę granicy, czy Rosjanie zatrzymają te uderzenia ukraińskie - podsumował rozmówca Agnieszki Lichnerowicz.