To nie Kamali Harris boi się Putin. "Wrogiem numer jeden jest ktoś inny"
Putin nie boi się Kamali Harris? 'Wrogiem numer jeden jest ktoś inny'
Prezydent USA Joe Biden zrezygnował z walki o reelekcję po długiej i intensywnej kampanii nacisków ze strony polityków, działaczy i darczyńców Demokratów. Tymczasem Republikanie już zaczęli wzywać prezydenta również do ustąpienia z urzędu. Sytuacja w USA nie umknęła uwadze Rosjan. Jak mówiła w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Kreml pierwszy komentarz do sprawy 'wypuścił' zaledwie trzy minuty po tym, gdy informacja o rezygnacji Bidena obiegła amerykańskie media.
Taką ksywkę nadali Błaszczakowi żołnierze. 'Tylko Barbie mu brakowało' [FRAGMENT KSIĄŻKI]
- Kremlowski MSZ czekał w progach startowych. Chociaż Rosjanie nie byli do końca pewni, że Biden wskaże Kamalę Harris na potencjalną kandydatkę w wyborach w USA - powiedziała gościni programu specjalnego TOK FM.
Jednocześnie administracja Władimira Putina bardziej niż Harris obawia się innych kandydatów ze strony Demokratów. - Przede wszystkim ich lęk budzi wróg numer jeden na Kremlu, czyli Hillary Clinton - mówiła dr Bryc.
Joe Biden rezygnuje. 'Rosja będzie podgrzewać'
I choć na razie komentarze Kremla są dość lakoniczne, to jednak dla Putina lepszym gospodarzem Białego Domu byłby Donald Trump. - W domyśle jest tak, że Rosjanie chcą dać wygrać Trumpowi, nie chcą tego zepsuć przez jakieś ostentacyjne wtrącanie się. Nie mogą zostać złapani na gorącym uczynku - podkreślała ekspertka.
Dodała jednocześnie, że Rosja nie ma pewności, iż Trump te wybory faktycznie wygra. - Notowania Harris dają jej szansę, natomiast Rosjanie muszą się przyglądać, bo stawka z ich perspektywy jest bardzo wysoka. (...) Dlatego teraz Kreml będzie podgrzewać wszystkie wątpliwości, teorie spiskowe, rozsiewać fake newsy, aby osłabić (kandydata Demokratów - red.) i pokazywać USA jako kraj na skraju upadku - podsumowała gościni Jakuba Janiszewskiego.