"Mężczyźni się jej boją". Trump będzie unikał debaty z Harris?
Ameryka jest w punkcie zwrotnym, a demokracja jest w Waszych rękach - powiedział w swoim orędziu w Gabinecie Owalnym Joe Biden. Ponowił w swym wystąpieniu poparcie dla Kamali Harris, mówił, że jest gotowa zająć jego miejsce. - Jest doświadczona. Jest twarda, zdolna. Była dla mnie niesamowitym partnerem i przywódcą naszego kraju. Teraz wybór należy do was, Amerykanów - oświadczył.
Według nowego sondażu CNN, przeprowadzonego przez amerykańską pracownię SSRS rywalizacja pomiędzy Kamalą Harris a Donaldem Trumpem jest bardziej wyrównana niż pojedynek Biden-Trump. Badanie daje Trumpowi 49 procent poparcia a Harris - 46 procent.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Harris kontra Trump. "To będzie bardzo ostra kampania"
Wyścig zaczyna się więc bez wyraźnego lidera. - To będzie bardzo ostra kampania. Donald Trump to ostry przeciwnik. A ona zaczęła od ofensywy, zaatakowała go osobiście, jako też prokuratorka. Powiedziała o nim: "Znam ten typ, tego mężczyzny". Mówiła też o atakach seksualnych - mówił w "Pierwszym Programie" w TOK FM prof. Tomasz Płudowski politolog i amerykanista z Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie.
Według rozmówcy Wojciecha Muzala "będą w niej dwie główne linie podziału". - Ta jedna kobieca np. w kwestii aborcji, ale też przemocy wobec kobiet. A druga linia podziału taka osobista. Ona wykorzysta swoje doświadczenie prokuratorki generalnej stanu Kalifornia i okręgowego w San Francisco. I oczywiście jego jako osoby, która jest skazana jeszcze nieprawomocnie i tych spraw ma od liku. Harris jest świetną osobą, żeby mu to profesjonalnie wypunktować - ocenił ekspert.
Prof. Płudowski wskazał, że Harris znana jest z tego, że "często przesłuchiwała w sposób agresywny".
- Jest kilka znanych spraw, w których ona przesłuchiwała mężczyzn i oni mówili, że było to zbyt szybkie, zbyt zdecydowane. Więc to wzbudza też zainteresowanie ich starciem, zwłaszcza bezpośrednim - w debacie. Co miało się wydarzyć, gdy kandydatem jeszcze był Biden. A teraz zastanawiamy się, czy rzeczywiście Trump nie będzie tego unikał - powiedział gość TOK FM.