Ukraińska ofensywa w głąb Rosji. "Plan Putina wywrócony do góry nogami"
Takiego obrotu spraw, podczas toczącej się od ponad dwóch lat wojny na Ukrainie, chyba nikt się nie spodziewał. Zwłaszcza, że przez ostatnie kilka miesięcy z ukraińskiego frontu docierały raczej pesymistyczne informacje, o ogólnym zmęczeniu, braku broni i żołnierzy oraz o tym, że to Rosjanie zdobywają przewagę, a Ukraina ledwo co się broni. Dlatego uderzenie Ukraińców na obwód kurski i wdarcie się w głąb Rosji było niemały zaskoczeniem. Nie tylko dla Zachodu, ale także, a może nawet przede wszystkim, dla prezydenta Rosji Władimira Putina.
Kontratak nastąpił we wtorek, kiedy ukraińska armia przedarła się przez południową granicę i przedostała się na terytorium Rosji w obwodzie kurskim. W środę ogłoszono tam stan wyjątkowy, a Władimir Putin zwołał pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, czyli przedstawicieli najważniejszych resortów siłowych.
Ukraińska szarża na Rosję. "Plan Putina legł w gruzach"
Ukraińcy weszli do Rosji. 'Teraz możliwości są dwie'
- Na razie mamy zbyt mało wiarygodnych informacji. Pierwsze doniesienia mówiły o 300 żołnierzach ukraińskich wspomaganych przez 11 czołgów i ponad 20 transporterów opancerzonych. Dziś pojawiły się już doniesienia o ponad tysiącu żołnierzy, jeszcze większej liczbie czołgów i sprzętu, i posiłkach liczących ponad dwa tysiące ukraińskich żołnierzy, czekających na granicy. Jaka jest prawda, nie wiadomo - mówił w "Pierwszym Programie TOK FM" gen. Tomasz Bąk, były dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Jego zdaniem naturalnym jest, że każda ze stron próbuje wygrać na tej sytuacji propagandowo i przedstawić w korzystnym dla siebie świetle.
Ukraińcy idą w głąb Rosji. Mają jeden cel
Generał nie miał jednak wątpliwości, że atak sił ukraińskich na terytorium Rosji całkowicie zbił Putina z pantałyku i wywrócił do góry nogami jego plan na wojnę w Ukrainie. - Wystarczy popatrzeć na rozmieszczenie sił rosyjskich. Ten kierunek był najmniej "obstawiany". Teraz Rosjanie będą zmuszeni przerzucić jakieś siły na obwód kurski, by uniemożliwić Ukraińcom wejście w głąb kraju. A i tak armia ukraińska już się "włamała" do Rosji i jak słyszymy, planuje zdobycie elektrowni jądrowej w Kursku - podkreślił rozmówca Wojciecha Muzala.
Orban naskarżył na Ukrainę. Chodzi o ropę. Na taką odpowiedź nie liczył
Gość TOK FM dopytywany był, czy taki scenariusz jest realny. - Sądzę, że tak. Dlatego właśnie Rosjanie będą się starali nie dopuścić, by ten scenariusz się ziścił. Nie zapominajmy, że ogromnym problemem dla jednej i drugiej strony są braki i przerwy w dostawie energii. Lato się kończy, jesień za pasem, a wizja zimy też nie jest odległa, dlatego próba przejęcia elektrowni może budzić obawy Putina - zaznaczył ekspert.
W jego ocenie Rosjanie mogą również wykorzystać ewentualny atak na elektrownię do siania paniki na Zachodzie. - To jest elektrownia bardzo podobna do tej w Czarnobylu, więc pewnie będą straszyć Zachód możliwą katastrofą - stwierdził gen. Bąk.
Jak dodał, ukraiński atak na Rosję całkowicie zdestabilizował i skomplikował koncepcję, jaką miał Putin na dalszą część wojny.
Ukraińcy atakują Rosję. Co za tym stoi?
Według gościa TOK FM natarcie sił ukraińskich na tereny wroga może mieć ukryty cel. I choć nie brakuje optymistycznych opinii, że szarża ukraińska może zmienić losy tej wojny, to w ocenie gen. Bąka element zaskoczenia ma pomóc Ukraińcom w zupełnie czymś innym.
Co dalej z wojną? Polski medyk na ukraińskim froncie ujawnia obawy żołnierzy
- Moim zdaniem głównym celem ataku na Rosję jest wypracowanie sobie lepszej pozycji negocjacyjnej. Wszyscy są już zmęczeni wojną na Ukrainie. Coraz głośniej mówi się, że dojdzie do rozmów pokojowych już jesienią tego roku. Na razie ta wojna idzie w kierunku wojny przewlekłej, która może się ciągnąć latami i nie dać jednoznacznego wyniku żadnej stronie. Dlatego sądzę, że ukraińska szarża na Rosję ma właśnie pomóc w rozmowach pokojowych i dać Ukrainie lepszą pozycję - skwitował gość TOK FM.