Trump i Harris wyciągają "asy z rękawów". "Nawet 10 tys. głosów może zadecydować o zwycięstwie"
Wiceprezydent Kamala Harris wystąpiła w sobotę z byłą pierwszą damą Michelle Obamą na wspólnym wiecu w Michigan. W piątek kandydatkę Demokratów wsparła z kolei piosenkarka Beyonce, która wystąpiła na scenie w trakcie wiecu w Houston. W 'drużynie' Harris jest także George Clooney, Bruce Springsteen czy Taylor Swift. Donald Trump może za to liczyć na mocne poparcie Elona Muska, Mela Gibsona, a także Hulka Hogana .
Najnowsze sondaże wskazują, na nieznaczną przewagę kandydata Republikanów, ale zdaniem prof. Radosław Rybkowskiego z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, do samego końca w tych wyborach trudno będzie wskazać zwycięzcę.
Kamala Harris i Donald Trump sięgają po "asy w rękawie". Kto ma mocniejszą drużynę? - Sama dynamika wyborów w USA jest taka, że na ostatnie dwa tygodnie kampanii rzuca się wszystkie siły i środki na zdobycie poparcia. W Stanach artyści mają ogromny wpływ na przekonania, sympatie i działania Amerykanów, zwłaszcza tych młodych - powiedział w "Poranku TOK FM" prof. Rybkowski. Jego zdaniem to właśnie młodzi mogą mieć decydujący wpływ na ostateczny wynik wyborów.
- Myślę, że walka jest tak zacięta, że o zwycięstwie może zadecydować nawet 10 tys. głosów, zwłaszcza z tych stanów swingujących, w których wynik wciąż nie jest pewny - dodał.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>Ekspert zapytany o to, kto ma mocniejszą drużynę celebrytów, stwierdził, że nieco silniejszą reprezentację gwiazd ma
Kamala Harris i to ona dzięki temu może przyciągnąć i zmobilizować więcej wyborców. Ci celebryci mają bowiem wielomilionowe zasięgi.
Myślę tutaj zwłaszcza o Taylor Swift . Jeśli piosenkarka jeszcze przed głosowaniem zdecyduje się zabrać ponownie głos, może zmobilizować ogromną rzeszę młodych wyborców - podkreślił rozmówca Szymona Kępki.
Zdaniem prof. Rybkowskiego po stronie Trumpa najmocniejszym wsparciem jest z kolei Elon Musk . Jego poparcie sprawiło, że coraz więcej milionerów, zwłaszcza tych z Doliny Krzemowej, przestało się krępować i zaczęło mówić, że popierają Trumpa.
Trump ma prostą receptę na wszystko, chce obniżać podatki, zwłaszcza bogatym . Trudno się więc dziwić, że zyskuje sporo grono sympatyków wśród przedsiębiorców. Badania pokazują też, że ma największe poparcie wśród grupy białych, gorzej sytuowanych mężczyzn. Oni czują, że jego przekaz "przywraca im godność i należną im pozycję społeczną" - dodał naukowiec.
Prosta recepta Trumpa na wygraną
Według prof. Rybkowskiego Trump od początku kampanii stawia na prostą receptę i jasny przekaz.
- On pokazuje prymitywną wersję świata, w którym jedna, no może dwie decyzje sprawią, że wszystko będzie dobre, piękne i kolorowe. Obiecuje, że w ciągu tygodnia zakończy się wojna na Ukrainie, w ciągu dwóch na Bliskim Wschodzie, a w ciągu pół roku zniknie inflacja i wszystkim będzie się żyło dobrze, bo zlikwiduje podatek dochodowy - podkreślił gość TOK FM.
Jak dodał, Harris ma zupełnie inną strategię. Nie idzie na skróty, bo wie, że to są populistyczne hasła, które nijak mają się do rzeczywistości.
Prof. Rybkowski został zapytany także o to, dlaczego kolejne doniesienia o nadużyciach i różnych "wpadkach", jak chociażby kontakty z Putinem, nie szkodzą Trumpowi, odparł, że wszystkie "bomby", które miały zostać odpalone w trakcie kampanii, już "wybuchły", a Trump jest po prostu "teflonowy".
- Trump pokazał się wielokrotnie z tak złej strony, że nikt nie spodziewa się po nim niczego dobrego. Dlatego kolejne afery z jego udziałem nie robią na ludziach wrażenia - podsumował.