Elon Musk w Białym Domu ze... zlewem. Co knuje ekscentryczny miliarder?
Donald Trump wygrał wybory prezydenckie w USA - podała Associated Press. - Chcę podziękować narodowi za wybranie mnie na prezydenta. Ameryka dała nam bezprecedensowe zwycięstwo. Przejmiemy też Senat, wygląda na to, że również Izbę Reprezentantów - powiedział w środę rano Donald Trump.
W podobnym tonie zaczął ten dzień miliarder i celebryta Elon Musk, który w wyborach postawił na Trumpa i wsparł jego kampanię milionami dolarów. W środę napisał na platformie X, że "przyszłość będzie wspaniała". Do kolejnego postu wrzucił fotomontaż, na którym widać, jak do Gabinetu Owalnego w Białym Domu wnosi... zlew. To nawiązanie do sytuacji z 2022 roku, kiedy kupił Twittera i wniósł zlew do jego siedziby. W ten ekscentryczny sposób przypieczętował przejęcie firmy.
- Jest nie tyle cichym, ile głośnym wygranym wyborów w USA. Myślę, że dzisiaj w jego domu wystrzelił korek od szampana. Gdy pisze o wspaniałej przyszłości, oczywiście ma na myśli głównie własną. Niby mówi, że walczy o lepszą Amerykę, ale nie ma się co oszukiwać, chodzi mu głównie o swoje interesy, czyli Tesli, SpaceX i innych jego firm - mówi Sylwia Czubkowska, dziennikarka technologiczna i współautorka podcastu TOK FM "Techstorie".
"Wspaniały" czas dla Muska to nie tylko wystrzał korka od szampana i notowań Tesli, do którego doszło w środę po ogłoszeniu pierwszych wyników wyborów w Stanach. To również szansa na realizację długofalowego planu miliardera na wzmocnienie swojej roli na rynku amerykańskim i światowym.
Decyzja papieża Franciszka nie wszystkim się podoba. 'Zdrada i spoliczkowanie ludzi'
- Do jego zrealizowania niekonieczne będzie, by Musk wszedł do rządu, choć to moim zdaniem możliwe. Wystarczy, że będzie miał dostęp do ucha prezydenta USA, czyli będzie np. jego doradcą. W ten sposób i tak uzyska, czego potrzebuje - stwierdza rozmówczyni tokfm.pl.
Plan Elona Muska. "Teraz to im pokażemy!"
Elon Musk jest dużym graczem na rynku kryptowalut, który chciała uregulować administracja Joe Bidena. Dlatego wielu tamtejszych inwestorów - z Muskiem na czele - postawiło na Trumpa i zostało głównymi sponsorami jego kampanii. - Biden powołał Linę Khan na stanowisko szefowej Federalnej Komisji Handlu (FTC). Miała silną pozycję i chciała poskromić rynek kryptowalutowy. Teraz Musk pisze otwarcie, że razem z Trumpem ją po prostu wywalą. Chcą się też pozbyć szefa Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC), bo wiadomo, im mniej regulacji, tym mnie problemów dla miliarderów. Widać, że po tej muskowej stronie są nastroje typu: "Teraz to im pokażemy!" - tłumaczy rozmówczyni tokfm.pl.
W jej ocenie miliarder liczy również na to, że stojąc za plecami prezydenta USA, zdobędzie większą przychylność niektórych władz stanowych. - Chce produkować i sprzedawać samochody autonomiczne, ale do tego nie wystarczą same inwestycje i technologia. Musi mieć też zgodę władz stanowych na to, by te auta wyjechały na ulice. A z tym jest trudno. Oczywiście, do czasu, bo zaraz jego siła znacząco wzrośnie - stwierdza.
Tak Trump może zakończyć wojnę w Ukrainie? 'Weźmie Dudi z Orbanem i polecę do Putina'
Miliarder będzie mógł też liczyć na jeszcze większą przychylność NASA i Pentagonu, co prawdopodobnie przełoży się na kolejne zlecenia dla jego firm, np. SpaceX. - To nieprawda, że duże firmy technologiczne Muska rozwijają się tylko dlatego, że świetnie radzą sobie na rynku. SpaceX nie miałby szansy na rozwój, gdyby nie dostawał ogromnych kontraktów od NASA. Teraz tych pieniędzy z budżetu USA będzie jeszcze więcej płynęło do firm Muska - prognozuje dziennikarka.
Wygrana Trumpa i Muska. "Kondolencje dla Kijowa"
Co dla Muska jest "wspaniałą przyszłością", dla Ukrainy może okazać się koszmarem. Donald Trump wielokrotnie zapowiadał, że szybko dogada się z Władimirem Putinem i zakończy wojnę w Ukrainie. Eksperci wskazują, że może to oznaczać zmuszenie Wołodymyra Zełenskiego do oddania części ziem Ukrainy i sprezentowanie Rosji czasu na odbudowanie jej armii.
Wybory w USA spowodują rozbiór Ukrainy? 'Nie można udawać, że nic się nie dzieje'
- Gdy obudziłam się w środę i zobaczyłam zwycięstwo Trumpa, to moja pierwsza myśl była taka: kondolencje dla Kijowa. Nie możemy być pewni, jak zachowa się Trump w sprawie Ukrainy, bo on jedno mówi, a drugie robi. Ale dotychczasowe jego wypowiedzi wskazywały, że pójdzie na rękę Putinowi, co oznacza złe wieści dla Kijowa - mówi Sylwia Czubkowska.
Jak dodaje, dla Donalda Trumpa polityka to bardziej transakcja biznesowa niż geopolityczna kalkulacja, która ma na celu utrzymanie pokoju. Co przyniesie mu korzyści, zostanie zrealizowane. To zresztą łączy go z Elonem Muskiem, który będzie teraz stał przy uchu prezydenta USA i mu doradzał. - Trump był już prezydentem i go przeżyliśmy. Zrobimy to po raz kolejny. Tylko nie wiadomo, z czym nas zostawi - podsumowuje Sylwia Czubkowska.Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>