,
Obserwuj
Mazowieckie

Decyzja papieża Franciszka nie wszystkim się podoba. "Zdrada i spoliczkowanie ludzi"

4 min. czytania
06.11.2024 19:34
Papież Franciszek zaskoczył decyzją o przeniesieniu abp. Adriana Galbasa z Katowic do Warszawy. - Ten awans jest szkodliwy dla Kościoła, bo w tym momencie Kościół niczym nie różni się od firmy - powiedział tokfm.pl prof. Arkadiusz Stempin.
|
|
fot. Dominik Gajda / Agencja Wyborcza.pl

Papież Franciszek mianował w poniedziałek abp. Adriana Galbasa na nowego metropolitę warszawskiego. Zastąpi on na tym stanowisku kard. Kazimierza Nycza, który przechodzi na emeryturę.

Zdaniem prof. Arkadiusza Stempina wybór abp. Galbasa jest zaskoczeniem. - On akurat nie figurował na takiej "top liście". Nie był brany pod uwagę, bo zaledwie od półtora roku był arcybiskupem w Katowicach - wskazał w rozmowie z tokfm.pl historyk i politolog z uczelni Janusza Korczaka w Warszawie oraz Albert-Ludwigs-Universitat we Fryburgu.

Niepokojący trend w 'mieszkaniówce'. Nawet 10 tys. zł. Zgodnie z prawem

"Awans Galbasa jest szkodliwy dla Kościoła"

I właśnie to - według eksperta - jest w tej sytuacji najważniejszą kwestią. - Przenoszenie ordynariusza, i to w randze arcybiskupa, z jednej diecezji do drugiej, to ciemna strona funkcjonowania Kościoła. Tworzy to rzeczywistość, w której archidiecezja warszawska kreowana jest jako dwugwiazdkowa w stosunku do jednogwiazdkowej archidiecezji w Katowicach. Czyli tworzy się jakąś szkodliwą dla wizerunku Kościoła, znaczoną administracyjnym awansem, ścieżkę kariery. To dla instytucji, która reprezentuje transcendencję, jest szkodliwe. A nawet bardzo szkodliwe - podkreślił prof. Stempin.

- W tym sensie ten awans Galbasa jest szkodliwy dla Kościoła, bo w tym momencie Kościół niczym nie różni się od firmy, która awansuje prezesa filii na prezesa firmy matki - tłumaczył.

Nerwowo za kulisami KO. Wielowieyska ujawnia. 'To Tusk popchnął Sikorskiego'

Transfer Galbasa z Katowic do Warszawy. "To spoliczkowanie tych ludzi"

O ile zaś wierni w Warszawie cieszą się z nowego hierarchy, który ma opinię otwartego i liberalnego, w Katowicach dominuje smutek i rozgoryczenie.

"Wielka, wielka szkoda i strata dla Śląska. Dzięki arcybiskupowi uwierzyłam, że w Kościele może zapanować normalność";

"To bardzo przykre. Mieliśmy nadzieję na zmiany... Po tylu latach doczekaliśmy się biskupa, z którym można współpracować, otwartego na świeckich, ekumenizm i wiele innych obszarów, które dotąd były ignorowane przez poprzednich biskupów. I znów jesteśmy w ...";

Elon Musk w Białym Domu ze... zlewem. Co knuje ekscentryczny miliarder?

"Myślę, że właśnie z powodu takich ruchów Papież Franciszek nie zyskuje uznania wielu. Nam pozostaje ufać, że jest w tym działanie Boga. Natomiast, po ludzku, nie robi się takich rzeczy. Nie da się w ciągu 1,5 roku naprawić, poprawić i udoskonalić wszystkiego. Tym bardziej na nie łatwiej ziemi śląskiej. Szacunek Księże Biskupie za postawę. Stokrotne dzięki za ostatnie lata" - to tylko kilka z głosów wiernych, które pojawiają się na profilu Archidiecezji Katowickiej.

Tym nastrojom nie dziwi się prof. Stempin. - To jest według mnie nawet spoliczkowanie tych ludzi, którzy przez krótki okres czasu mieli w miarę sensownego zarządcę diecezji. To jest naprawdę dla nich policzek. I sprowadzenie Kościoła do instytucji, która działa w ramach filozofii korporacji, niestety - ubolewał.

Słyszę, że zdradzają ukraińskich żołnierzy z Polakami. 'Ogromna liczba' rozwodów

Zaślubienie diecezji i zdrada

Przypomnijmy, że w teologii katolickiej mówi się, że biskup jest "zaślubiony diecezji". Nawiązał do tego w mediach społecznościowych Robert Fidura, działacz społeczny na rzecz osób wykorzystywanych seksualnie i były członek rady Fundacji Świętego Józefa.

"Jak to było? Że pierścień (arcy)biskupi to znak zaślubin z (archi)diecezją? W takim razie jednakowoż i rozwody w Kościele są, skoro co niektóry rzuca oblubienicę i idzie do nowej" - napisał.

- Ta metafora też jest bardzo trafna, mogę się pod nią podpisać. Ona oddaje ten aspekt zdrady. Moje porównanie punktuje zaś autodeprecjonowanie instytucji Kościoła przez jej funkcjonariuszy poprzez tworzenie ścieżek kariery jak w korporacjach - powiedział prof. Stempin.

Z oświadczenia samego abp. Galbasa pobrzmiewa zaś trochę ton: "Nie chcę, ale muszę". - Decyzję Ojca Świętego, choć jest dla mnie po ludzku trudna, przyjmuję w posłuszeństwie i wierzę, że jest w niej wola boża - powiedział w słowie do wiernych archidiecezji katowickiej.

Według historyka i politologa można mu wierzyć, że chętnie zostałby w Katowicach. - On powołuje się na sensowną aksjologię, ale nawet ta sensowna aksjologia nie broni tej zdrady swoich wiernych. Bo skoro zaślubia ich, to popełnia teraz zdradę. Jest wobec nich nielojalny, a na pewno nielojalni są ci, którzy pociągnęli za sznurki i przymusili Galbasa do podjęcia tej decyzji. Bo pewnie nie miał alternatywy. Teoretycznie mógł powiedzieć "nie", ale pewnie presja była zbyt wielka - ocenił prof. Stempin.

Wybraniec Franciszka przemówił. Wiemy, kiedy obejmie nową funkcję [WIDEO]

Krótka ławka Franciszka. "Pokolenie ukształtowane na kościelnych janczarów"

Zdaniem rozmówcy tokfm.pl, skoro takie pomysły się pojawiają, nie można też wykluczyć, że kard. Grzegorz Ryś obejmie po abp. Marku Jędraszewskim Kraków. - A jeszcze kilka dni temu powiedziałbym, że nie, bo byłby to policzek dla diecezjan w Łodzi - wskazał Stempin.

Przypomnijmy, że na obsadzenie wciąż czekają bowiem prestiżowe diecezje - krakowska i poznańska. A teraz także katowicka. Eksperci zwracają uwagę, że skoro papież zdecydował się na przesunięcie abp. Galbasa, to ta ławka polskich biskupów, którzy podobają się Franciszkowi, jest bardzo krótka. A pole manewru niewielkie.

- Tak jak Francję wykosiła pierwsza wojna światowa, bo dużo ich synów zginęło na froncie i biologicznie później zabrakło tych ludzi, tak w polskim Kościele I wojną światową był pontyfikat Jana Pawła II i Benedykta XVI i ich nominacje ultrakonserwatywnych hierarchów. I teraz pokolenie, które teraz powinno w wieku 50 lat zasilić ławkę w polskim Episkopacie, jest ukształtowane na kościelnych janczarów - podsumował prof. Stempin.

Jak zatrzymać lawinę pieniędzy dla Kościoła? 'Może lepiej nie ruszać'

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>