,
Obserwuj
Świat

Druga Jałta coraz bliżej. "Szykują coś bardzo dużego"

2 min. czytania
06.03.2025 06:37
Po sygnałach od Donalda Trumpa Rosjanie mogą być coraz bardziej pewni pokoju w Ukrainie na ich warunkach. I będą szykować z tej okazji wielkie wydarzenie. - Dobrze by było, gdyby tam był Trump, bo wtedy można zacząć drugą Jałtę, czyli podział świata na strefy odpowiedzialności wielkiej trójki - mówił w TOK FM Wacław Radziwinowicz.
|
|
fot. Mikhail METZEL / POOL / AFP
  • Donald Trump stwierdził przed Kongresem, że Rosja wysyła sygnały, iż jest gotowa na pokój z Ukrainą;
  • Według Wacława Radziwinowicza, w Rosji odczytano wystąpienie prezydenta USA jako pozwolenie na zawarcie pokoju na jej warunkach;
  • Putin ma chcieć ogłosić sukces 'specjalnej operacji wojskowej' w rocznicę zakończenia II wojny światowej;
  • Rosyjski dyktator wraz z liderami Chin i USA chciałby wtedy zorganizować 'drugą Jałtę' - podział świata na trzy strefy odpowiedzialności mocarstw.

Prezydent USA Donald Trump podczas wystąpienia w Kongresie stwierdził, że Rosja wysyła sygnały, iż jest gotowa na pokój.

- W Rosji odczytano to zupełnie jednoznacznie: mają być rozmowy, negocjacje, układ dotyczący pokoju, ale już rozumiemy, że na naszych warunkach - mówił w "TOK360" Wacław Radziwinowicz z "Gazety Wyborczej".

Jak przypomniał, te warunki to m.in. włączenie do Rosji Krymu i Donbasu, rozbrojenie Ukrainy, rezygnacja z jej aspiracji, by dołączyła do NATO. - Chodzi tutaj o to, ażeby został tam taki zaprowadzony porządek i takie władze, które będą lojalne wobec Rosji, a więc lenno tej Ukrainy, jak mówi Ławrow: tego, co zostanie po Ukrainie - podkreślał gość Adama Ozgi.

Posłuchaj podcastu!

Jałta w maju czy wrześniu?

Prowadzący audycję przypomniał, że 9 maja Putin może chcieć ogłosić sukces "specjalnej operacji wojskowej" - w rocznicę zakończenia wojny z III Rzeszą. Na paradę miałby wtedy przybyć sam przywódca Chin Xi Jinping.

Oglądamy 'Mentzen TV'. 'Ta fabryka obciachu dymi mi w domu co wieczór'

- Miałoby być świętowanie podwójnego zwycięstwa: zwycięstwo nad Hitlerem i również, jak oni to nazywają, nad neonazistami ukraińskimi. Dobrze by było, gdyby tam był Trump, bo wtedy można - a to zaczyna coraz głośniej w Moskwie wybrzmiewać - zacząć drugą Jałtę, czyli podział świata na strefy odpowiedzialności wielkiej trójki. Ta powtórka by się bardzo podobała - zaznaczył Radziwinowicz.

- Ale oni są przygotowani i na wariant zastępczy. Ponieważ 9 maja może nie wyjść: jest to blisko, jednak Ukraina - jakby nie było - walczy, więc planowane jest coś bardzo dużego na początek września, kiedy będzie 80. rocznica ostatecznego zakończenia wojny, czyli na Dalekim Wschodzie (2 września 1945 - red.). Wtedy już tym bardziej powinien być prezydent Stanów Zjednoczonych, oczywiście Chińczyk, więc można poczekać do tego momentu i wtedy rozpocząć Jałtę dwa - dodał.