Trump o cłach: Nasz kraj przeżyje boom, reszta świata dobija się, by zawrzeć układ
- Prezydent USA, Donald Trump, wyraził optymizm co do efektów wprowadzonych przez niego ceł, twierdząc, że kraj przeżywa 'boom gospodarczy', a rynki będą rosły;
- Podkreślił, że do USA napływa sześć lub siedem bilionów dolarów, co jest bezprecedensowe;
- Reakcja inwestorów na Wall Street była negatywna, spółki straciły w czwartek ponad 3 biliony dolarów wartości rynkowej, zamykając najgorszy dzień na giełdzie od czasu pandemii Covid-19 w 2020 r.;
- Największe spadki zanotowały spółki w dużej mierze polegające na produkcji i materiałach z zagranicy, zwłaszcza producenci mebli, ubrań i sprzętu elektronicznego.
- Myślę, że idzie bardzo dobrze. To była operacja, taka jak operacja pacjenta, i to jest wielka sprawa. Mamy sześć lub siedem bilionów dolarów napływających do naszego kraju i nigdy nie widzieliśmy czegoś takiego. Rynki przeżyją boom, akcje przeżyją boom, kraj przeżyje boom - powiedział Trump, pytany w drodze do śmigłowca Marine One o ocenę reakcji na wprowadzone cła.
- Reszta świata zastanawia się, czy jest jakiś sposób, aby mogli zawrzeć układ. Wykorzystywali nas wiele, wiele lat, wiele lat - dodał. Wypowiedź Trumpa była jego pierwszą od ogłoszenia ceł na importowane dobra z całego świata. W czwartek jego harmonogram nie przewiduje publicznych wystąpień poza udziałem w turnieju golfowym w jego klubie na Florydzie, dokąd udaje się prezydent.
Historyczne spadki na Wall Street
Optymizmu Trumpa nie podzielili w czwartek inwestorzy na Wall Street. Spółki notowane na Wall Street straciły w czwartek ponad 3 biliony dolarów wartości rynkowej, zamykając najgorszy dzień na giełdzie od czasu pandemii Covid-19 w 2020 r.
Jak podaje 'Wall Street Journal', wartość rynkowa spółek notowanych na nowojorskiej giełdzie spadła w ciągu jednego dnia o 3,1 biliona dolarów. Główne indeksy zaliczyły spadki o 4-6 proc: Dow Jones Industrial Average o 3,98 proc., Nasdaq - 5,97 proc., a S&P500 o 4,84 proc. We wszystkich przypadkach były to najgorsze jednodniowe spadki od 2020 r.
W efekcie największe spadki zanotowały spółki w dużej mierze polegające na produkcji i materiałach z zagranicy, zwłaszcza producenci mebli, ubrań i sprzętu elektronicznego. Koncern Nike stracił niemal 15 proc. wartości, GAP - 20 proc., Dell - 19 proc., Hewlett Packard - 14,6, a Apple - 9,25.
Jak notuje Bloomberg, czwartkowe spadki oznaczają, że od czasu rozpoczęcia prezydentury Trumpa wskaźnik akcji największych firm, S&P500 spadł o 10 proc., co jest najgorszym początkiem prezydentury od George W. Busha, który obejmował władzę podczas pękania 'bańki internetowej' przełomu 2000 i 2001 r., gdy zbankrutowało wiele nowych przedsiębiorstw.
Posłuchaj podcastu!