,
Obserwuj
Świat

Mocna odpowiedź Chin na cła Trumpa. "Jednostronna praktyka zastraszania"

PAP
3 min. czytania
04.04.2025 14:50
Władze Chin poinformowały w piątek o wprowadzeniu ceł odwetowych w wysokości 34 procent na wszystkie towary importowane z USA. To odpowiedź na ogłoszone w środę przez Donalda Trumpa "cła wzajemne" na chińskie produkty. Decyzja, zatwierdzona przez Radę Państwa, wchodzi w życie 10 kwietnia.
|
|
fot. PEDRO PARDO/AFP/East News
  • Chiny ogłosiły 34-procentowe cła odwetowe na wszystkie towary z USA;
  • Ta decyzja jest odpowiedzią na ogłoszone wcześniej przez Donalda Trumpa 'cła wzajemne';
  • Ponadto chiński resort handlu wpisał kilkanaście amerykańskich firm na 'liście niewiarygodnych podmiotów' za współpracę wojskową z Tajwanem.

 

Komisja ds. Taryf Celnych Rady Państwa powiadomiła, że na wszystkie towary pochodzące z USA "do obecnie obowiązującej stawki celnej zostanie dodana taryfa w wysokości 34 procent". Wyjątek stanowią towary, które zostały wysłane do Chin przed 10 kwietnia i zostaną zaimportowane do 13 maja. W oświadczeniu podanym na stronach ministerstwa finansów podkreślono, że "nie będzie żadnych zwolnień ani ulg w odniesieniu do nałożonych ceł".

Jednocześnie ministerstwo finansów w osobnym komunikacie wezwało władze w Waszyngtonie do "natychmiastowego zniesienia jednostronnych środków taryfowych i rozwiązania różnic handlowych w drodze konsultacji w sposób równy, pełen szacunku i korzystny dla obu stron". Według resortu amerykańskie cła są "typową jednostronną praktyką zastraszania", która narusza międzynarodowe zasady handlowe i szkodzi interesom Chin, a także globalnej gospodarce.

Trump ogłosił w środę, że na import z Chin zostanie nałożone dodatkowe cło w wysokości 34 proc. Wraz z wdrożonymi w tym roku 20-procentowymi taryfami oznacza to, że towary z ChRL będą od 5 kwietnia obarczone cłami w wysokości 54 proc. Podczas kampanii wyborczej Trump zapowiadał taryfy na poziomie 60 proc.

Amerykańskie firmy na liście "niewiarygodnych podmiotów"

 

Ponadto, chińskie ministerstwo handlu poinformowało w piątek o wpisaniu 16 amerykańskich podmiotów na listę kontroli eksportu, argumentując to względami bezpieczeństwa narodowego. Jednocześnie 11 firm z USA, w tym Skydio i BRINC Drones, zostało umieszczonych przez resort handlu na "liście niewiarygodnych podmiotów" za współpracę wojskową z Tajwanem. Pekin postrzega kontakty militarne z Tajpej jako naruszenie suwerenności Chin.

Trump nie nałożył ceł na Rosję. Może mieć w tym ukryty cel. 'Precedens'

 

Osobno ministerstwo handlu i Generalna Administracja Celna ogłosiły wprowadzenie od 4 kwietnia kontroli eksportu na siedem metali ziem rzadkich: samar, gadolin, terb, dysproz, lutet, skand i itr. Jak zaznaczono, kontrolowane materiały mają zastosowanie zarówno cywilne, jak i wojskowe, a wprowadzenie kontroli eksportu "jest powszechną praktyką międzynarodową".

"Decyzja, oparta na chińskiej ustawie o kontroli eksportu, ma na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego i interesów Chin, a także wypełnianie międzynarodowych zobowiązań w zakresie zapobiegania proliferacji (środków wojskowych)" - oświadczono.

Pekin zapewnia, że nadal pozostaje otwarty na zagraniczne inwestycje i tworzy stabilne środowisko biznesowe dla firm przestrzegających prawa.

Po ogłoszeniu przez prezydenta USA pierwszych ceł na chiński import w lutym Pekin odpowiedział m.in. 15-procentowymi taryfami na import węgla i skroplonego gazu ziemnego (LNG), a także 10-procentowymi stawkami na import ropy naftowej czy maszyn rolniczych. Podwojenie taryf przez USA spotkało się z kolei z odwetem w postaci ceł w wysokości od 10 do 15 proc. na import produktów rolno-spożywczych z USA.