,
Obserwuj
Świat

Czarny scenariusz dla Ukrainy. "USA zajmą się wyłamywaniem rąk administracji Zełenskiego"

MSZ-M
3 min. czytania
14.08.2025 12:40
Spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina zacznie się w sobotę o 21:30. Jak ocenił w TOK FM Witold Rodkiewicz, dla Rosji sam fakt, że dojdzie do rozmowy, jest ogromnym sukcesem. - To dowód dla poddanych dyktatora, że ich pan i władca jest skuteczny - mówił. Wskazał też, na jaki scenariusz liczy Putin i Rosja.
|
|
fot. Evgenia Novozhenina / East News

 

  • Spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina ma się zacząć 15 sierpnia o 21:30. Strona rosyjska poinformowała, że w składzie delegacji znajdą się m.in. ministrowie spraw zagranicznych, obrony i finansów: Siergiej Ławrow, Andriej Biełousow i Anton Siłuanow;
  • Jak ocenił w TOK FM dr Witold Rodkiewicz, choć spotkanie przed nami, to Rosja już może mówić o dużym sukcesie;
  • "Spotkanie jest dyplomatyczno-polityczną zdobyczą Kremla" - uważa historyk;
  • Zdaniem eksperta sobotnie spotkanie nie skończy się zawieszeniem broni. "Rosjanie chcą, żeby wojna się skończyła, ale wygraną Rosji" - zaznaczył.

 

W piątek 15 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin spotka się z prezydentem USA na Alasce. Jak przekazał Kreml, rozmowa w cztery oczy ma się zacząć o 21:30.

- Z rosyjskiego punktu widzenia to wielki sukces. Sam fakt zaproszenia i przylotu Władimira Putina na amerykańskie terytorium jest symbolicznym wydarzeniem, które oznacza koniec izolacji przez świat zachodni - komentował w TOK FM dr Witold Rodkiewicz. Analityk Ośrodka Studiów Wschodnich, historyk ze Studium Europy Wschodniej UW dodał, że choć izolacja Rosji nigdy nie była pełna, ale do tej pory "dosyć konsekwentna".

Spotkanie na Alasce. Czego chcą Rosjanie?

W opinii gościa "Pierwszego programu" spotkanie Putina z Trumpem będzie pomocne w rosyjskiej polityce wewnętrznej. - To jest dowód dla poddanych dyktatora, że ich pan i władca jest skuteczny, potężny, że się z nim liczą - stwierdził dr Rodkiewicz. Zaproszenie przez największe światowe mocarstwo ma nobilitować Rosję. - Spotkanie jest dyplomatyczno-polityczną zdobyczą Kremla - ocenił historyk.

Rozmówca Wojciecha Muzala wskazał, że Kreml już wystosował zaproszenie do Rosji dla prezydenta Trumpa, a jego rewizyta jest "niewykluczona". W opinii gościa TOK FM zależy to od przebiegu jutrzejszych rozmów. - Spotkanie na Alasce na pewno nie skończy się tym, o czym marzą Europejczycy, tzn. zawieszeniem broni - podkreślił Rodkiewicz.

Trump mówi o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy. Media: stawia warunki

Jak wyjaśnił ekspert, "Rosjanie chcą, żeby wojna się skończyła". - Tylko że znaczna część społeczeństwa rosyjskiego oczekuje, że ta wojna powinna być wygrana - wskazał analityk OSW. Jak wytłumaczył gość Wojciecha Muzala w TOK FM, oczekiwania Rosjan wobec spotkania Putina i Trumpa wprost nawiązują do spotkania w Jałcie w 1945 roku. - Moskwa żąda, że Rosja i Stany Zjednoczone przedłożą Ukrainie propozycję nie do odrzucenia. Następnie Stany Zjednoczone zajmą się wyłamywaniem rąk administracji prezydenta Zełenskiego, żeby przystała na te rosyjskie warunki - tak dr Rodkiewicz zarysował rosyjskie oczekiwania. I podkreślił, że takie warunki są w zasadzie żądaniem kapitulacji.

'Sukces absolutny' Rosji. Co zrobi Biały Dom?

Zdaniem gościa TOK FM taki scenariusz nie jest przesądzony. - Biały Dom w ostatnich dniach grał na obniżenie oczekiwań - przypomniał dr Rodkiewicz, wskazując na słowa o "wstępnej rozmowie" i tym, że strona amerykańska "nie zamierza negocjować". - Jest szansa na to, że strona amerykańska nie przyjmie rosyjskich warunków i będziemy grali dalej - uważa ekspert.

- Z rosyjskiego punktu widzenia najlepszą sytuacją byłoby to, że obie strony formują wspólne żądania wobec Kijowa. A następnie - w ramach wymuszania zgody Ukrainy, strona amerykańska zaprzestaje wysyłania broni i przekazywania danych wywiadowczych. To byłby sukces absolutny - podsumował rozmówca Wojciecha Muzala.