,
Obserwuj
Świat

Rozmowy Trump-Putin na Alasce. Co skłoniło prezydenta Rosji do spotkania?

PAP
2 min. czytania
16.08.2025 07:14
Prezydent USA Donald Trump powiedział w wywiadzie dla Fox News, że po spotkaniu z przywódcą Rosji Władimirem Putinem nie musi myśleć o nakładaniu dodatkowych sankcji, przynajmniej przez 2-3 tygodnie. Dodał, że zarówno Putin, jak i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chcą jego obecności w ich spotkaniu.
|
|
fot. Julia Demaree Nikhinson / AP Photo

Rozmowy Trump-Putin

W wywiadzie ze wspierającym go publicystą Seanem Hannitym Trump w większości powtórzył to, co mówił na konferencji prasowej po rozmowach z Putinem na Alasce: że nie zawarł żadnego porozumienia, że wciąż do ustalenia pozostają jedna lub dwie rzeczy i że ostatecznie decyzję podejmie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

- Myślę, że teraz można to dopiąć, ale to od prezydenta Zełenskiego zależy, czy to się uda. Powiedziałbym też, że państwa europejskie muszą się trochę zaangażować, ale to zależy od prezydenta Zełenskiego - powiedział Trump. Zapowiedział, że teraz przywódcy Rosji i Ukrainy mają się spotkać i dodał, że obaj chcą, by na spotkaniu był także on sam. Stwierdził, że do spotkania może dojść dość szybko, nie zaprzeczając Hannity'emu, gdy ten zasugerował wrzesień.

- Ze względu na to, co stało się dzisiaj, myślę, że nie muszę o tym teraz myśleć - powiedział Trump, odpowiadając na pytanie o swoje poprzednie groźby nałożenia sankcji na Rosję. - Być może będę musiał pomyśleć o tym za dwa czy trzy tygodnie, czy coś takiego, ale nie musimy o tym teraz myśleć - dodał.

Putin na czerwonym dywanie. 'Dla Europejczyka i Polaka jest to bardzo trudne do zaakceptowania'

Rozmowy Trump-Putin. Co skłoniło prezydenta Rosji do spotkania? 

Trump odmówił zdradzenia, jakie kwestie pozostają nierozstrzygnięte. Mimo to ocenił, że spotkanie z rosyjskim przywódcą przebiegło dobrze, oceniając je na 10 w 10-stopniowej skali. Przyznał, że bardzo spodobało mu się, gdy Putin potwierdził jego słowa, że do inwazji Ukrainy nie doszłoby, gdyby to on, a nie Joe Biden był wówczas prezydentem.

Pytany o to, co skłoniło Putina do rozmów, Trump nie zgodził się z sugestią, że była to groźba sankcji. - Nic nie skłoniło, że tak powiem. Myślę, że szanuje teraz nasz kraj. Nie szanował go za Bidena - zaznaczył.

Spotkanie Trump-Putin. Jest komentarz Kremla

Rozmowa przywódcy Rosji Władimira Putina z prezydentem USA Donaldem Trumpem była bardzo pozytywna i mówili o tym obaj liderzy - oświadczył po zakończeniu szczytu na Alasce rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Pieskow dodał, że "rozmowa ta pozwala dalej śmiało wspólnie kroczyć ścieżką poszukiwania wariantów uregulowania" konfliktu "- napisała agencja Interfax.

Pytany o to, dlaczego dziennikarze nie mogli zadawać pytań liderom, rzecznik Kremla odpowiedział, że ich wystąpienia były wyczerpujące.