"GW" o "grupie trzymającej kamienice" po BZ WBK. Prezesem tego banku był Mateusz Morawiecki

Od lat nieruchomości należące do Banku Zachodniego WBK są skupowane przez powiązaną ze sobą biznesowo grupę ludzi. Na liście zakupów znalazła się słynna działka Iwony Morawieckiej. O "grupie trzymającej kamienice" pisze "Gazeta Wyborcza".

Jak przypomina "Gazeta Wyborcza", w 2013 r. Mateusz Morawiecki przepisał na żonę większość majątku, ukrywając go w ten sposób przed opinią publiczną. "Kilka miesięcy temu natrafiliśmy na 'grupę trzymającą kamienice' po banku BZ WBK, którego prezesem do listopada 2015 r. był Morawiecki. To m.in. jeden z najbogatszych Polaków" - czytamy w tekście Jacka Harłukowicza i Marcina Rybaka.

"Grupa", o której piszą dziennikarze "Gazety Wyborczej", ma od lat przejmować działki po banku BZ WBK (przejętym w 2018 roku przez grupę Sandander). Miało do tego dochodzić jeszcze w czasach, kiedy prezesem banku był Mateusz Morawiecki (zakończył pracę na tym stanowisku pod koniec 2015 roku). 

Trop wiedzie do działki na wrocławskim Oporowie, którą państwo Morawieccy kupili w 2002 roku za zastanawiająco niską cenę - ledwie 700 tys. zł. Latem ubiegłego roku Iwona Morawiecka, która ma z mężem rozdzielność majątkową, tę działkę sprzedała za niemal 15 mln zł. Choć różnica jest potężna, również ta kwota wydaje się wielokrotnie niższa niż stawki rynkowe. 

Jak piszą dziennikarze "GW", istotne jest to, kto wyłożył pieniądze na tę działkę. Formalnie zakupu dokonała spółka dwóch dolnośląskich prawników, ale finansowanie zapewnił jej w tym przypadku Paweł Marchewka, jeden z najbogatszych Polaków, szef i właściciel wrocławskiej firmy Techland zajmującej się grami wideo.

Okazuje się, że jego nazwisko od lat przewija się w przypadku zakupów nieruchomości należących w przeszłości do BZ WBK. - Pan Marchewka jest współwłaścicielem bardzo wielu nieruchomości, które w przeszłości sprzedawał Bank Zachodni. Pojawiła się w jego kręgu grupa nieprzypadkowych osób, powiązanych ze sobą relacjami biznesowymi, które przejęły kilkanaście nieruchomości w różnych miastach, które BZ sprzedawał. O tym jest ta historia - tłumaczył w TOK FM współautor tekstu Marcin Rybak. 

Jak mówił w rozmowie z Mikołajem Lizutem, wiele niejasności związanych jest z tym, że premier i jego żona mają rozdzielność majątkową, w związku z tym Iwona Morawiecka nie jest zobowiązana do upubliczniania swojego oświadczenia majątkowego. - Cały kontekst tej historii jest dziwny. Wielu rzeczy jeszcze nie wiadomo - dodał dziennikarz.

Do artykułu odniosło się Centrum Informacyjne Rządu, które napisało m.in., że Mateusz Morawiecki jako prezes BZ WBK nie brał udziału w procedurze sprzedaży nieruchomości należących do banku. 

DOSTĘP PREMIUM