"Wchodzimy w najdłuższą kampanię wyborczą nowoczesnej Europy". PiS ruszył do walki o trzecią kadencję

PiS dąży do tego, aby wybory samorządowe odbyły się dopiero wiosną 2024 roku. Jednak już teraz, jak zauważa Karolina Lewicka, "jest w toku kampanii wyborczej" i "wdraża reformę strukturalną". - Wchodzimy w najdłuższą kampanię wyborczą nowoczesnej Europy - oceniła dziennikarka TOK FM.
Zobacz wideo

Wybory samorządowe powinny się odbyć jesienią 2023 roku. Także na jesień przyszłego roku przypada termin wyborów parlamentarnych. Zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli PiS, wybory samorządowe mogą zostać przesunięte na 2024 rok.

Niezależnie jednak od ich ostatecznego terminu, jak zauważyła Karolina Lewicka, "PiS jest już w już toku kampanii wyborczej". - Tak będzie przez następne półtora roku. Wchodzimy w najdłuższą kampanię wyborczą nowoczesnej Europy - mówiła w TOK FM Stories. Przekonywała, że - w przypadku partii rządzącej - tak wczesne rozpoczęcia kampanii to konieczność. Dziennikarka przypomniała gorzkie słowa, jakie padły z ust Jarosława Kaczyńskiego - podczas niedawnej konwencji partii w Markach - pod adresem własnych parlamentarzystów. - Kaczyński nie oszczędzał parlamentarzystów. Stwierdził nawet, że partia znalazła się w zapaści. O co chodzi? O brak aktywności posłów i senatorów w terenie - wyjaśniła.

Lewicka przypomniała, że wielu ważnych polityków PiS najczęściej przebywa w Warszawie, bo pracują jako ministrowie, sekretarze stanu, zasiadają we władzach parlamentu. - Na pracę u podstaw w regionach czasu mają niewiele i to też Kaczyńskiemu mocno się nie podoba - podkreśliła.

Co ważne, także sam prezes PiS nie ma zbyt wiele czasu, by rozmawiać z wyborcami. Jako wicepremier do spraw bezpieczeństwa średnio w KPRM spędza trzy dni w tygodniu. - Dwa pozostają na aktywną pracę na rzecz partii, a to zdaniem Jarosława Kaczyńskiego zawsze się mści, bo swemu ugrupowaniu trzeba poświęcać 100 proc. uwagi. Zwłaszcza kiedy na horyzoncie majaczą wybory parlamentarne - podkreśliła dziennikarka TOK FM.

Ważnym elementem przygotowań PiS do wyborów jest reforma struktur partii. Zamiast 41 okręgów ma być ich 94. - Będą mniejsze, ich szef szefowie będą mieli mniejszy obszar, by na nim pracować - tłumaczyła dziennikarka TOK FM. Jednocześnie zniknie możliwość łączenia funkcji - nie można będzie być szefem regionu i np. ministrem.  W praktyce zmiany oznaczają też, że "Jarosław Kaczyński opuści rząd Mateusza Morawieckiego na dniach". - Prawdopodobnie w drugiej połowie czerwca - zastrzegła też Karolina Lewicka.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM