Nawet dosypywanie pieniędzy może nie dać PiS-owi wygranej. "Strategia z poprzednich bitew rzadko pomaga w kolejnych"

Czy PiS zapłaci utratą władzy za drożyznę i rekordową inflację? - Istotna część wyborców przyjmuje prostą regułę: poprawia się, to znaczy, że rządzący powinni zostać - pogarsza się, to znaczy, że rządzących trzeba zmienić - mówił w TOK FM prof. Jarosław Flis.
Zobacz wideo

Inflacja w czerwcu wyniosła już 15,6 procent. To najwyższy odczyt od 1998 roku. Drożeje właściwie wszystko - od żywności po energię i paliwa. Czy rząd Prawa i Sprawiedliwości zapłaci za inflację polityczną cenę? 

- Istotna część wyborców przyjmuje prostą regułę: poprawia się, to znaczy, że rządzący powinni zostać - pogarsza się, to znaczy, że rządzących trzeba zmienić - mówił w TOK FM prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zdaniem rozmówcy Macieja Głogowskiego na niekorzyść rządu działa fakt, że prezesem Narodowego Banku Polskiego pozostaje Adam Glapiński. - Trzymanie na stanowisku szefa NBP, który wcześniej podchodził z lekceważeniem do wszystkich sygnałów i ostrzeżeń w sprawie inflacji, jest czymś, co pogarsza pozycję rządzących. Opozycji stosunkowo łatwo pokazać konkretnego winnego (rosnącej inflacji) - ocenił. Do tego Glapiński jest osobą nieszczególnie wiarygodną i słabą komunikacyjnie.

- To na pewno taki punkt, w którym rządzący mają solidnie pod górkę - stwierdził prof. Flis. Jak mówił, PiS nie skorzystał z momentu, kiedy można było Glapińskiego zmienić i zrzucić na niego część odpowiedzialności. - Na pewno rządzącym ciężko jest przyznać się do własnych błędów. A Jarosław Kaczyński też nie jest znany z tego, że to potrafi - podkreślił.

"Strategia z poprzednich bitew rzadko pomaga w kolejnych"

Przed tygodniem prezydent Andrzej Duda, podczas spotkania z mieszkańcami Lipska, apelował do Polaków o zaciskanie pasa oraz optymizm w tych trudnych czasach.

Jak ocenił dziennikarz TOK FM, to chyba pierwszy polityk obozu władzy, który mówi o konieczności wyrzeczeń. Według prof. Flisa to, że prezydent w ogóle odnosi się do krajowej polityki, świadczy o tym, że sytuacja jest "naprawdę zła".

- Że nie da się już spotkań prezydenckich odbywać w takim standardowym trybie, jaki znamy od lat - dożynkowym, gdzie jest miło i nikt nie porusza trudnych tematów - wyjaśnił. Szybko też dodał, że "zdolność prezydenta do narzucania narracji obozowi rządzącemu jest jednak bardzo ograniczona". - Morawiecki i Kaczyński są w bardzo głębokich koleinach i raczej nie przyjmują do wiadomości opcji, że można by coś zmienić, dokonać jakiegoś resetu. Tych okazji do resetu mieliśmy już bardzo dużo i one nie zostały wykorzystane - mówił.

Ekspert uważa, że taka korekta jest potrzebna. - Patrząc na dzisiejsze sondaże, to PiS się z władzą żegna. To jest taki stan, że nie trzeba się spodziewać kłopotów, bo one już są - ocenił. Jak wyjaśnił prof. Flis, nawet podwyższenie 500 plus może PiS-owi nie wystarczyć do wygrania wyborów. - Strategia z poprzednich bitew rzadko pomaga w kolejnych. Trzeba by mieć zupełnie nowy pomysł - ostrzegł.

Posłuchaj całej rozmowy Macieja Głogowskiego z prof. Jarosławem Flisem:

 

DOSTĘP PREMIUM