Kaczyński ukarany przez Komisji Etyki Poselskiej. Za wypowiedź na temat osób transpłciowych

Prezes PiS Jarosław Kaczyński został w środę ukarany naganą przez komisję etyki poselskiej za wypowiedzi na temat osób transpłciowych - poinformowała PAP przewodnicząca komisji Monika Falej (Lewica). Chodzi o wystąpienie Kaczyńskiego we Włocławku pod koniec czerwca. - Ja bym to badał - powiedział wówczas.
Zobacz wideo Michał Bolland: Osoby LGBT są wykorzystywane do rozgrywki politycznej i zdają sobie z tego sprawę

Zgodnie z informacją na stronie Sejmu, Komisja Etyki Poselskiej (EPS) zebrała się w środę, by zająć się sprawą wypowiedzi prezesa PiS podczas konferencji prasowej i spotkania z wyborcami we Włocławku 25 czerwca br. Wnioski o ukaranie Kaczyńskiego złożyły posłanki Lewicy Katarzyna Kotula i Anita Kucharska-Dziedzic.

 - Poseł Jarosław Kaczyński został ukarany przez Komisję Etyki Poselskiej karą nagany za haniebne naśmiewanie się z osób transpłciowych. Naruszył takim zachowaniem dobre imię Sejmu i odpowiedzialności - przekazała Polskiej Agencji Prasowej przewodnicząca komisji Monika Falej (Lewica).

Apel do prezesa PiS. "Niech przeprosi. Tak po ludzku"

Jak podkreśliła posłanka, "to hańba, by prezes partii rządzącej zachowywał się skandalicznie i szydził z Polek i Polaków".

- Prezes Kaczyński chce mieć monopol na prawdę i rację. Apeluję do Pana Kaczyńskiego, by jednak częściej milczał, bo w jego wypowiedziach jest coraz mniej i prawdy, i racji. A zanim zamilknie, niech przeprosi. Tak po ludzku. Nie ma zgody na sianie nienawiści i kłamliwe obrażanie kogokolwiek. Nikt nie ma do tego prawa, nawet poza trybem, nawet prezes Kaczyński - przekazała posłanka Lewicy.

Udzielenie nagany to najwyższa z kar, jakie na posła może nałożyć EPS. Komisja może też zwrócić posłowi uwagę lub udzielić mu upomnienia.

"Ja bym to badał". Skandaliczne słowa Kaczyńskiego o osobach transpłciowych

Prezes PiS w trakcie spotkania z mieszkańcami i działaczami we Włocławku pod koniec czerwca przekonywał, że trzeba doprowadzić do tego "żeby powróciła prawda".

- Oczywiście, ktoś się może z nami nie zgadzać: ma lewicowe poglądy, uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że do tej pory... do godziny - teraz jest wpół do szóstej - byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą. No przecież lewica uważa, że tak powinno być i należy tego przestrzegać: mój szef w pracy, moja koleżanka, mój kolega powinni się do mnie zwracać już tym razem w formie żeńskiej - mówił. - Można mieć takie poglądy. Dziwne, co prawda - ja bym to badał - ale można - dodał.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM