PiS chce badać rosyjskie wpływy w energetyce. Ale tylko w czasach rządów PO-PSL. "Nie ma chleba, są igrzyska"

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że powstanie komisja weryfikacyjna, która zajmie się badaniem procesów i decyzji dotyczących bezpieczeństwa energetycznego. Jak ujawnił prezes PiS, komisja ma się zajmować jedynie tym, co działo się w latach 2007-2015. - Dzisiaj widzimy, że różne umowy biznesowe były pisane krwawym atramentem - wtórował Kaczyńskiemu premier Morawiecki.
Zobacz wideo

Prezes PiS o powołaniu komisji mówił na specjalnie zwołanym briefingu, podczas którego towarzyszył mu premier Morawiecki. Jak mówił Kaczyński, chodzi o "zamysł" powołania komisji, która zajmie się polską polityką energetyczną w latach 2007-2015.  Przypomniał, że nie chodzi o sejmową komisję śledczą. Bo zdaniem Kaczyńskiego komisje śledcze, poza tą badającą aferę Rywina, nie przynosiły "osiągnięć, które można uznać za szczególnie istotne".

- W naszym życiu publicznym jest bardzo wiele nieprawdy. Walka polityczna jest rzeczą, od której nie można się uchylać i która jest ceną demokracji, ceną praw obywatelskich, ceną wpływu obywateli na bieg spraw publicznych. Ale ta walka polityczna nie powinna się odbywać w zupełnym już oderwaniu od prawdy, zupełnym oderwaniu od faktów - mówił Kaczyński

Pytany o skład komisji Jarosław Kaczyński nie potrafił udzielić odpowiedzi, jednak zapewnił, że z pewnością będą to ludzie "przygotowani w sensie profesjonalnym do wypełniana tego rodzaju zadań". - Chodzi tu o wiedzę z zakresu zarówno obrotu paliwami, gazem, węglowodorami, jak i innych spraw gospodarczych. No i wreszcie, w takiej komisji zawsze potrzebni są prawnicy - mówił. Stwierdził też, że "być może przydałyby się osoby o kwalifikacjach, jakie mają ludzie ze służb specjalnych".

Morawiecki o umowach pisanych "krwawym atramentem"

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, umocnienie działań rosyjskiej agentury w Polsce nastąpiło w 2014 roku, czyli w roku aneksji Krymu przez Rosję, jednak, jak stwierdził "już wcześniej dochodziło do bardzo wielu wątpliwych interesów, wątpliwej jakości kontaktów".

- Dla wszystkich dzisiaj jest jasne, że armia lobbystów, szemranych biznesmenów czy po prostu rosyjskich szpiegów bardzo skrupulatnie wykonuje zadania rozpisane dla nich w Moskwie. Dlatego musimy mieć świadomość tego, jak to się stało, że podpisywano niekorzystne umowy z Federacją Rosyjską, z głębszym uzależnieniem od rosyjskich węglowodorów - oświadczył premier.

Jak dodał, należy zbadać, dlaczego podpisywano umowy, w wyniku których coraz większa ilość surowców była ściągana do Polski z Rosji oraz jak wprowadzano przepisy, które umożliwiały nabywanie udziałów w polskich przedsiębiorstwach strategicznych przez rosyjskie podmioty. - Dziś widzimy, że różne tak zwane umowy pisane były krwawym atramentem - mówił.

Jak zaznaczył premier, PiS nie ma "absolutnie niczego do ukrycia". Zapytany o to, jak na decyzję o powołaniu komisji zareaguje opozycja, odpowiedział. - Jeżeli mają czyste sumienie, jeżeli naprawdę chcą wyjaśnić, jak wyglądała sytuacja w przeszłości, kto co podpisywał i dlaczego, powinni być za - powiedział.

"Jakie to banalne jest"

Sprawa powołania komisji, mającej zbadać wpływy rosyjskie na polską energetykę w latach 2007-2015, wywołały lawinę komentarzy w mediach społecznościowych.

"Rodacy! Niebo będzie bezpieczne. Inflacja już nie wzrośnie. Michał Dworczyk zostanie w rządzie, itd.Bo PiS powoła Komisję Specjalną do badania lat 2007-15." - komentował na Twitterze Maciej Głogowski z TOK FM.

"Premier Morawiecki uzasadnia powstanie komisji wyjaśniającej działania na rzecz Rosji rządu Donalda Tuska, którego był doradcą" - skomentował z kolei Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".

"PiS chce powołać komisję, która zajmie się wyłącznie Tuskiem. Ani rządem 2005-2007 ani 2015-2023. Jakie to banalne jest" - oceniła Dominika Długosz z "Newsweeka".

"Nie ma chleba, są igrzyska" - podsumował pomysł PiS-u Jacek Nizinkiewicz, podkreślając, że pomysł komisji, która ma się zająć wyłącznie czasami rządów opozycji, pojawia się zaledwie rok przed wyborami.

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM