,
Obserwuj
Polityka

Zełenski z pierwszą zapowiedzianą wizytą od wybuchu wojny. "Ryzyko zneutralizowane"

2 min. czytania
05.04.2023 13:18
Wołodymyr Zełenski składa wizytę w Polsce. Jak na tę wizytę Zełenskiego zareagują Rosjanie? - To nie jest tak, że w planie jest strzelanie, gdzie się da. To miałoby nieobliczalne skutki - ocenił w TOK FM Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej.
|
|
fot. Czarek Sokolowski / AP

Wołodymyr Zełenski wraz z żoną Ołeną składa wizytę w Warszawie. To piąta zagraniczna podróż prezydenta Ukrainy od ataku Rosji, do którego doszło 24 lutego 2022 roku. Ale pierwsza, o której poinformowano z tak dużym wyprzedzeniem. Bo - przypomnijmy - już w miniony poniedziałek przyjazd Zełenskiego do Polski zapowiedział min. Marcin Przydacz z kancelarii prezydenta Dudy.

Wołodymyr Zełenski w Polsce

Zdaniem byłego ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, jest to ruch całkowicie świadomy, co oznacza, że ryzyko rosyjskiego zamachu na ukraińskiego prezydenta jest znikome. - Przygotowanie takiej wizyty to praca setek osób w obydwu państwach. Służby są w stanie poradzić sobie z takimi zagrożeniami albo takie zagrożenia jest odpowiednio zneutralizowane - ocenił w TOK FM wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Ponadto, jak zwrócił uwagę gość "Popołudnia Radia TOK FM", strona rosyjska jest świadoma skutków ewentualnego ataku na Zełeńskiego na terytorium kraju, będącego członkiem NATO. - W związku z tym to nie jest tak, że w planie jest strzelanie, gdzie się da. To miałoby nieobliczalne skutki - zaznaczył polityk w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Zełeński w Polsce poruszy temat Wołynia? "Rozumie wagę takich gestów wobec Polaków"

Tomasz Siemoniak wizytę ukraińskiego prezydenta w Polsce odbiera jako "próbę zdefiniowania relacji polsko-ukraińskich w nowej fazie". - Fazie, w której musimy pogodzić się z myślą, że ta wojna będzie trwać długo. W związku z tym pewne sprawy muszą być uregulowane w sposób bardzo trwały - powiedział.

Poseł PO przyznał też, że od środowej wizyty Zełeńskiego oczekuje dużo - zarówno pod względem politycznym, jak i moralnym. - Z pewnością Zełenski ma świadomość różnych wzlotów i upadków w relacjach polsko-ukraińskich, jak tragedia wołyńska czy sprawa cmentarza we Lwowie. Rozumie więc wagę takich gestów wobec Polaków, którzy dobrze przyjmą każdą jego wypowiedź, która pokazuje, że jest świadomy tej trudnej historii, tylko trzeba ją wspólnie przezwyciężać. Mamy dobry wzorzec pojednania z Niemcami, więc trzeba próbować i na tym polu - powiedział Tomasz Siemoniak w rozmowie w TOK FM.

Wołodymyr Zełenski w Polsce. Jak rozwiąże z Dudą spór o ukraińskie zboże? 'To kluczowe'