advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Rzeczniczka Służby Więziennej nagrywa filmiki na rzecz Ziobrystów. "Występuję jako osoba prywatna"

oprac. UA tokfm.pl
2 min. czytania
09.08.2023 12:28
Wcześniej pracowała w biurze komunikacji i promocji Ministerstwa Sprawiedliwości, nazywano ją "asystentką wiceministra Michała Wosia", a od czerwca jest rzeczniczką Służby Więziennej, która jest instytucją apolityczną. Nie przeszkadza to Łucji Darbah-Kopczyńskiej występować w filmie, w którym panią Joannę z Krakowa nazywa "proaborcyjną aktywistką", a stację TVN - "symbolem kłamstwa, aktorzenia". - Był on nagrany i opublikowany poza godzinami pracy i prezentuje moje osobiste poglądy - broniła się kobieta.
|
|
fot. YouTube.com/RadioMaryja

"Rzeczpospolita" pisze, że po raz pierwszy w historii Służby Więziennej na stanowisku rzecznika zatrudniono cywila. Gazeta ujawnia, że formacja ta podlega byłemu szefowi Łucji Darbah-Kopczyńskiej - Michałowi Wosiowi. Poza tym oboje pochodzą z Raciborza. Powiązań ze Zjednoczoną Prawicą można znaleźć więcej. Nowa rzeczniczka była stażystką europosłanki PiS ze Śląska Jadwigi Wiśniewskiej. Studiowała też politologię na uczelni ojca Rydzyka w Toruniu.

Łucja Darbah-Kopczyńska pomimo objęcia w czerwcu stanowiska rzeczniczki Służby Więziennej, jest aktywna w mediach społecznościowych Zjednoczonej Prawicy. 28 lipca na Facebooku Suwerennej Polski wystąpiła w filmiku, który komentuje sprawę pani Joanny z Krakowa, do której wezwano policję, tuż po tym, gdy lekarka dowiedziała się, że pacjentka zażyła pigułkę wczesnoporonną.

Darbah-Kopczyńska mówi, że "TVN znalazł sobie kolejną aktorkę", panią Joannę nazywa "proaborcyjną aktywistką, która po dokonaniu aborcji chciała odebrać sobie życie" i "nieszczęśliwą kobietą okrutnie wykorzystaną przez lewicowe feministki, fałszywie klepiące ją po plecach tylko po to, by pchnąć ją w przepaść politycznej propagandy". TVN zaś nazywa "stacją kłamstwa i aktorzenia". Filmik ma 800 tys. wyświetleń.

Rzeczniczka się tłumaczy

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Łucja Darbah-Kopczyńska zastrzega, że "w filmiku nie występuje jako rzecznik prasowy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, lecz jako osoba prywatna". - Był on nagrany i opublikowany poza godzinami pracy i prezentuje moje osobiste poglądy na tematy dotyczące kobiet - przekonuje. Zapewnia, że "nie jest i nigdy nie była członkiem żadnej partii politycznej".

Służba Więzienna jest umundurowaną i uzbrojoną formacją apolityczną, która podlega Ministrowi Sprawiedliwości.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>