,
Obserwuj
Polityka

Sawicki ma plan, jak szybciej odsunąć PiS od władzy. Cimoszewicz: To kompletnie nie ma sensu

Kamil Śmiałkowski
3 min. czytania
08.11.2023 19:16
Marszałek senior nowego Sejmu - Marek Sawicki z PSL - wymyślił plan na to, jak szybciej odsunąć PiS od władzy. Ten pomysł krytykował w TOK FM Włodzimierz Cimoszewicz. - To kompletnie nie ma sensu (...) Sawicki słyszał, że gdzieś dzwoni, ale nie wie, w którym kościele - mówił były premier.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

W poniedziałek Andrzej Duda zapowiedział, że powierzy misję tworzenia nowego rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Zrobił to wbrew powyborczej arytmetyce, która wskazuje, że PiS nie będzie miał większości głosów w Sejmie i tym samym nie zapewni swojemu przedstawicielowi wotum zaufania. Jego kandydatura zatem przepadnie.

Rozczarowania tą decyzją nie krył w TOK FM Włodzimierz Cimosiewicz. - Mimo całego krytycyzmu wobec Dudy i sposobu prowadzenia urzędu prezydenta miałem nadzieję, że zrobi coś odpowiedzialnego. Ale stracił i tę okazję (...) Tu nie chodzi o laur zwycięzcy o miejsce w wyścigu, tu chodzi o stworzenie rządu - mówił poseł do Parlamentu Europejskiego, były premier i minister spraw zagranicznych. Jak dodał, prezydent nie powinien opóźniać powołania nowego gabinetu.

Marszałek senior nowego Sejmu - Marek Sawicki z PSL - wymyślił plan na to, jak szybciej odsunąć PiS od władzy. - Jeśli Mateusz Morawiecki złoży dymisję obecnego rządu i dostanie powołanie od Andrzeja Dudy, to nowy marszałek w ciągu 7 dni może zwołać posiedzenie Sejmu z jednym punktem obrad - konstruktywnym wotum nieufności - stwierdził w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Plan Sawickiego zaskoczył i wzbudził krytykę zarówno konstytucjonalistów, jak i innych polityków, nawet z PSL-u. Bardzo sceptyczny wobec niego był również w TOK FM europoseł, były premier i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz.

- Sawicki słyszał, że gdzieś dzwoni, ale nie wie, w którym kościele - komentował gość TOK FM. Zwrócił uwagę, że zgodnie z konstytucją na pierwszym posiedzeniu Sejmu Sawicki przyjmie ślubowanie od posłów, a następnie przeprowadzi wybór marszałka Sejmu i na tym jego rola się kończy. Natomiast to nowy marszałek przeprowadza wybór wicemarszałków, po czym dotychczasowy prezes rady ministrów składa dymisję. - Nie można nie dopuścić do złożenia dymisji przez Morawieckiego, bo by to naruszało konstytucję - stwierdził stanowczo. - Skoro tak, to przeciwko komu miałoby być konstruktywne wotum nieufności? Przeciwko niepowstałemu jeszcze rządowi? To kompletnie nie ma sensu. - ocenił europoseł.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>

Jak dodał, Sawicki jest w błędzie, jeśli myśli, że marszałek może po 7 dniach zwołać kolejne posiedzenie Sejmu. Ponadto Cimoszewicz zauważył, że nad konstruktywnym wotum nieufności wobec premiera posłowie mogą głosować w trakcie kadencji, nie zaś na jej początku. - Więc to nie dotyczy takiej sytuacji, o której pan Sawicki mówi - podkreślił polityk.

- Pamiętam, jak tego typu rozwiązania tworzyliśmy w konstytucji, byłem w końcu w tej komisji konstytucyjnej - wspominał Cimosiewicz. - Chodziło nam o to, by dać czas do pewnego namysłu, by nie robić tego na zasadzie jakiegoś przewrotu pałacowego w ciągu dwóch godzin - podsumował rozmówca Karoliny Lewickiej.

Duda powoła Morawieckiego na premiera. Co dalej? Wyjaśniamy konstytucyjne kroki