,
Obserwuj
Polityka

Prezes Kaczyński spóźnił się na hymn. "Jako modelowy patriota"

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
13.11.2023 12:24
W poniedziałek w samo południe rozpoczęło się pierwsze posiedzenie Sejmu X kadencji. Prezes Jarosław Kaczyński spóźnił się na odegranie hymnu, co nie umknęło publicystom i internautom.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Od odegrania i odśpiewania hymnu państwowego rozpoczęło się w poniedziałek o godz. 12 inauguracyjne posiedzenie Sejmu X kadencji. Otworzył je marszałek senior Marek Sawicki (PSL).

Publicyści szybko zauważyli, że miejsce w pierwszym rzędzie - zarezerwowane dla Jarosława Kaczyńskiego - jest puste. Prezes PiS spóźnił się kilka minut. Wszedł na salę po tym, jak marszałek senior otworzył obrady. Podczas śpiewania hymnu stał między ławami poselskimi. Zajął swoje stanowisko po odśpiewaniu Mazurka Dąbrowskiego.

"Prezes Kaczyński jako modelowy patriota spóźnił się na polski hymn" - napisał w serwisie X Michał Danielewski z OKO.press. Podobnych komentarzy było dużo więcej.

"Jak przystało na prawdziwego patriotę Kaczyński spóźnił się na odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. Pierwszy obciach już jest. Brawo!" - napisała Anna Auksel-Sekutowicz, warszawska radna z Koalicji Obywatelskiej.

Pierwsze posiedzenie. Jaki plan?

Po odśpiewaniu hymnu i przywitaniu gości przez marszałka seniora głos zabrał Andrzej Duda. Prezydent zwrócił uwagę m.in. na bardzo wysoką frekwencję w ostatnich wyborach. - To wielki sukces i zadanie dla posłów. Od waszych decyzji zależy, czy Polacy nie utracą wiary w demokrację - powiedział.

Po przemówieniu Dudy marszałek senior przeprowadzi ślubowanie posłów. Po odczytaniu roty ślubowania każdy z kolejno wywołanych posłów wstaje i wypowiada słowo "Ślubuję". Poseł może dodać zdanie: "Tak mi dopomóż Bóg". Po ślubowaniu głos zabierze premier Mateusz Morawiecki, który poda rząd do dymisji.

Roman Giertych zameldował się w Sejmie. 'Już na stanowisku'

Po wystąpieniu szefa rządu marszałek senior przeprowadzi wybór marszałka Sejmu. Kandydata na marszałka Sejmu może zgłosić co najmniej 15 posłów. Poseł może poprzeć tylko jedną kandydaturę. Sejm wybiera marszałka bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Po wyborze marszałek Sejmu obejmuje przewodnictwo obrad.

Już na samym początku sporo emocji wywołuje sprawa Elżbiety Witek. PiS chce, by została wicemarszałkinią Sejmu. Demokratyczna opozycja, która ma większość, otwarcie mówi, że jest temu przeciwna.

Przypomina, że to Witek przede wszystkim dbała o interesy Zjednoczonej Prawicy w poprzedniej kadencji i lekceważyła opozycję, czego doskonałym przykładem były zarządzane przez nią reasumpcje głosowań, gdy sprawy nie szły po myśli Prawa i Sprawiedliwości.

- My chcemy przywrócenia dobrych standardów. Ale też uważam, że Wysoka Izba powinna mieć prawo weryfikacji tych kandydatur, które są przez kluby zgłoszone. Tu w przypadku pani Witek są bardzo poważne wątpliwości i trzeba na nie zwrócić uwagę - mówił w poniedziałek rano w TOK FM Krzysztof Paszyk z PSL.

Źródła: PAP, własne