Morawiecki złożył dymisję. Mówił o "plagach", przed którymi uchronił Polskę. I o... ślimakach
Zgodnie z konstytucją szef rządu składa dymisję na pierwszym posiedzeniu Sejmu nowej kadencji. Przy tej okazji Mateusz Morawiecki podsumował ostatnie lata swojego rządzenia. - Pewną nowością w polskiej polityce, czymś wyjątkowym, była wiarygodność w realizacji tego, co obiecaliśmy wyborcom (...) Praźródłem naszego sukcesu w dziedzinie spraw społecznych była naprawa państwa i finansów publicznych - powiedział dotychczasowy premier.
Wymieniał pasmo "sukcesów" rządu PiS, które - jego zdaniem - udało się odnieść mimo kryzysów, jakie dotknęły Polskę w ostatnich latach. - Kryzys pandemiczny, COVID-19 mógł doprowadzić do gigantycznego wzrostu bezrobocia, upadłości setek tysięcy firm i gwałtownego cofnięcia gospodarki. My nie tylko obroniliśmy poprzez nasze tarcze miliony miejsc pracy, ale również w naszym kraju nie dochodziło do selekcji pacjentów - podkreślił.
Wśród swoich zasług wymienił nieprzyjęcie migrantów. - Atak ze wschodu, atak Łukaszenki na zlecenie Putina, który ściągnął i zinstrumentalizował dziesiątki tysięcy migrantów. Postawiliśmy mur, twardą zaporę przeciwko nielegalnej imigracji. Ten wielki kryzys staraliśmy się zmitygować, zabezpieczyć granice - stwierdził.
'Niesamowite hucpiarstwo'. Duda przedstawił się w Sejmie jako obrońca konstytucji
Według Mateusza Morawieckiego kolejny i największy kryzys ostatnich lat wojna w Ukrainie. - Największe zagrożenie geopolityczne. (...) Rząd PiS chronił Polaków poprzez umacnianie sojuszu z USA i wielką rozbudowę i modernizację polskiej armii - mówił.
- Pomimo plag, które na nas spadły, mamy stabilne finanse publiczne. Kiedy inflacja była prawie 20 procent, nikt nie wierzył, że będzie spadała w okolice 6-7 procent. A właśnie tak się stało - podkreślił Morawiecki.
Straszenie Unią Europejską i... ślimakami
Premier mówił również o suwerenności Polski, która będzie zagrożona, jeśli Unia Europejska zdecyduje się zmienić swoje traktaty. - Należy zadbać o to, żeby Polska pozostała Polską, żeby była suwerenna, żebyśmy sami się mogli rządzić. Wierzę, że ta idea jest państwu droga. Uważam, że ta idea jest droga wam wszystkim - zwrócił się do posłów obecnej opozycji.
- Czy zdajecie sobie państwo sprawę, że po zmianie prawa Unii będzie możliwość nałożenia nowych podatków? Władztwo podatkowe przejdzie w ręce Unii Europejskiej. Reforma traktatów UE doprowadzi do tego, że obca policja będzie mogła bez zgody polskiego państwa wjechać do Polski i kogoś aresztować, nawet Polaków. Zabierana jest procedura jednomyślności, w UE będą zapadały decyzje większością. A w UE rządzą silni - Niemcy, Francja i kilka krajów, które z nimi współpracują. Dzisiaj w UE wiele osób mówi otwarcie, żeby likwidować państwa narodowe - powiedział.
- Ci, którzy już pobudowali drogi, zablokują nam rozwój, bo gdzieś zostanie znalezione siedlisko ślimaków. Ta rzeczywistość będzie niezależna od nas - dodał Morawiecki.
Dymisja rządu i co dalej?
Przypomnijmy, prezydent Andrzej Duda zapowiedział w niedawnym orędziu telewizyjnym, że po analizie i przeprowadzonych konsultacjach postanowił powierzyć misję sformowania rządu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
W ciągu 14 dni od powołania premier przedstawia Sejmowi program działania rządu wraz z wnioskiem o udzielenie wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
'Polska powinna trwać wiecznie'. Sawicki wrzucił kamyczek do ogródka TK Julii Przyłębskiej